O biurowcu przy Czechowskiej 19a zrobiło się głośno w połowie grudnia, a w zasadzie o tym, co z budynku zostało. A nie zostało nic. – Nie tak się umawialiśmy – tłumaczą miejscy urzędnicy.
Umowę z deweloperem zawarli w marcu, dotyczyła ona wynajęcia całego biurowca, który do potrzeb urzędu miał być dostosowany do końca roku 2017 i po tym terminie miał się rozpocząć dziesięcioletni najem.
Umowa nie zostanie skonsumowana, bo biurowiec, którego dotyczyła został całkowicie rozebrany, choć nawet tablica informacyjna zawieszona na otaczającym nieruchomość płocie mówiła o „rozbudowie i nadbudowie”. Ratusz poinformował media, że ostatniego dnia listopada wysłał do dewelopera (lubelska spółka Lalak Properties) propozycję rozwiązania umowy.
Po trwającym dwa tygodnie milczeniu miasto jednostronnie zrezygnowało z najmu budynku. – Oświadczenie od odstąpieniu od umowy gmina złożyła bezpośrednio w siedzibie wynajmującego – informuje Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. – Powodem odstąpienia od umowy niemożliwość wykonania świadczenia przez wynajmującego wskutek okoliczności, za które odpowiedzialność ponosi wynajmujący. Świadczenie stało się niemożliwe z uwagi na fakt, że umowa przewidywała najem istniejącego budynku, zaadaptowanego na potrzeby Urzędu Miasta a tymczasem wynajmujący dokonał jego rozbiórki.
Ratusz zapewnia, że zerwanie umowy kończy sprawę i że miasto nie jest już nic winne spółce.
Adres „Czechowska 19a” pojawiał się już wcześniej w kontekście biur dla Urzędu Miasta. Była to jedna z trzech propozycji złożonych przez deweloperów w odpowiedzi na ogłoszenie z lutego 2014 r., w którym Ratusz szukał ponad 14 tys. mkw. biur w obrębie śródmieścia.
Powierzchnię przy Czechowskiej zaproponowała spółka Meblohurt, działkę u zbiegu al. Długosza i ul. Leszczyńskiego wskazywała spółka Centrum Zana, zaś biurowiec planowany przy Wieniawskiej zgłosiła firma Orion i to jej ofertę wybrało miasto. Umowa zawarta z Orionem została rozwiązana po tym, jak jej zgodność z prawem zakwestionował Urząd Zamówień Publicznych oraz będąca względem niego drugą instancją Krajowa Izba Odwoławcza.

Komentarze