Miasto zobowiązało się do utrzymywania drogi i mostu do końca tego roku. Od stycznia oficjalnie miały zostać przekazane w ręce Zarządu Dróg Wojewódzkich. Aktem kończącym ten proces miał być podpisany przez obie strony protokół odbiorczy zakończony przekazaniem pełnej dokumentacji obiektów. Tak się jednak nie stało. W środę na spotkanie z prezydentem oraz dyrektorem Zarządu Dróg Miejskich województwo oddelegowało jedynie kierownika rejonu w Puławach, Tomasza Kwiatkowskiego. Ten nie miał upoważnienia do podpisywania tak ważnych dokumentów w imieniu ZDW, odmówił także odebrania obszernej dokumentacji.
– Podstawą do odbioru protokołu zdawczo-odbiorczego będzie otrzymanie zweryfikowanych przez nas dokumentów, m.in. dotyczących ich orientacyjnych wartości, inżynierii ruchu, czy protokół przekazania środka trwałego – tłumaczy Tomasz Kwiatkowski.
Zdaniem prezydenta Janusza Grobla dokumenty, których oczekuje ZDW nie mają poparcia w przepisach. – Uważam, że to gra na zwłokę, która wynika z braku odpowiedzialności. Jestem zaskoczony, że organ administracji publicznej nie szanuje prawa, nie przestrzega ustawy. My nie będziemy robili wyceny i ponosili dodatkowych kosztów. Przypominam, że wysiłkiem miasta i gminy powstała dokumentacja na remont mostu – mówił prezydent Puław, który zagroził, że jeżeli do 30 grudnia przygotowane przez miasto dokumenty nie zostaną odebrane przez ZDW, to jeszcze tego samego dnia trafią one do gabinetu marszałka Sławomira Sosnowskiego.
– Protokół jest gotowy do podpisania i zostanie jednostronnie podpisany przez stronę miasta, a dokumentacja zostanie przewieziona do nowego zarządcy. Z mocy ustawy z dniem 1 stycznia jest nim Zarząd Województwa Lubelskiego, a w jego imieniu Zarząd Dróg Wojewódzkich – stwierdził Wiesław Stolarski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich.
– Myślę, że jesteśmy na pierwszym etapie dokonania tego przekazania, niech te dokumenty powędrują do Lublina, niech ocenią je specjaliści. My nie mamy żadnych zastrzeżeń, żeby te drogi znalazły się w naszym zimowych utrzymaniu. Zapewniam, że nie ma tu niebezpieczeństwa, że w Klikawie, czy na ul. Piłsudskiego w Puławach będziemy stali w korkach – uspokajał Tomasz Kwiatkowski.
Zdaniem dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich władze Puław pomyliły kolejność załatwiania spraw. – Droga i most z mocy ustawy przechodzą do nas, ale dokumenty to co innego. Nie możemy podpisać przyjęcia ich kompletu bez sprawdzenia tego, czy wszystko się zgadza. Konieczna jest np. wycena obiektów, bo tę wartość musimy u siebie zaksięgować. My na pewno nie łamiemy prawa. Protokół podpiszemy po zakończeniu weryfikacji, a jeśli czegoś będzie brakować, wezwiemy miasto do uzupełnienia – wyjaśnia Andrzej Gwozda, dyrektor ZDW.














Komentarze