Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ekolodzy spod Bydgoszczy chcą mieć wpływ na decyzje Ratusza o inwestycjach

Określające się mianem organizacji ekologicznej stowarzyszenie spod Bydgoszczy po raz kolejny żąda od władz miasta prawa udziału w decyzjach o prywatnych inwestycjach. Ratusz odmawia. Organizacja zaskarża tę decyzję, jak robiła to już w wielu miastach Polski i przy okazji różnych inwestycji.
Ekolodzy spod Bydgoszczy chcą mieć wpływ na decyzje Ratusza o inwestycjach
W Lublinie stowarzyszenie ostatnio pojawiło się przy sprawie zezwolenia na budowę nowego hotelu przy ul. Północnej (fot. Wizualizacja inwestora)

Stowarzyszenie Lege Artis Pro Natura mieści się w podbydgoskim Solcu Kujawskim, ale jego nazwa pojawia się w kontekście wielu inwestycji w różnych miastach rozrzuconych po całym kraju: w Swarzędzu, Olsztynie, Rzeszowie. A także w Lublinie, gdzie ostatnio stowarzyszenie pojawiło się przy sprawie zezwolenia na budowę nowego hotelu przy ul. Północnej.

– Jako organizacja ekologiczna występuje z wnioskami o dopuszczenie do udziału w postępowaniach na prawach strony. Są to postępowania dotyczące wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla nowych inwestycji planowanych na terenie miasta Lublin – przekazał nam Ratusz.

Hotel planowany przy Północnej nie jest jedynym przykładem, nieco wcześniejszy wniosek dotyczył budowy bloków mieszkalnych i sklepu w rejonie Drogi Męczenników Majdanka i ul. Wrońskiej. – W ostatnim czasie było około dziesięciu przypadków, gdy stowarzyszenie to wnioskowało o dopuszczenie do postępowania jako strona – informuje Joanna Bobowska z Urzędu Miasta.

Zarówno w przypadku hotelu przy Północnej, jak i bloków na Bronowicach miasto wydało decyzję odmowną. Ratusz tłumaczy, że do udziału w procedurze musi „z automatu” dopuszczać organizacje ekologiczne tylko w przypadku poważniejszych inwestycji. A konkretnie tych, dla których sporządza się raport o oddziaływaniu na środowisko. Jeśli raportu nie ma, wtedy organizacja ekologiczna może jedynie wnioskować o udział w postępowaniu, o ile wykaże, że „przemawia za tym interes społeczny”. – Tu stowarzyszenie interesu nie wykazało – wyjaśnia Bobowska.

Na decyzję miejskich urzędników stowarzyszenie złożyło zażalenie, którym zajmie się teraz Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Według tego samego schematu stowarzyszenie działało też w innych miastach. Organizacja nie posiada ani strony internetowej, ani nie można się z nią skontaktować telefonicznie. Dostępna jest tylko skrytka pocztowa.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama