Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zmiana władzy w eterze. Kto może zostać prezesem Radia Lublin?

Szykuje się zmiana u sterów Polskiego Radia Lublin. Nieoficjalnie wymienianych jest kilku kandydatów do nowych władz rozgłośni.
Zmiana władzy w eterze. Kto może zostać prezesem Radia Lublin?
Polskie Radio Lublin (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)

Zmiany kadrowe w publicznych mediach nie ominą też Lublina. Zgodnie z tzw. małą nowelizacją ustawy medialnej to minister skarbu powołuje i odwołuje członków zarządów i rad nadzorczych publicznych spółek medialnych. Jedną z takich spółek jest Polskie Radio Lublin. Jego zarząd jest obecnie jednoosobowy, prezesem jest Andrzej Szwabe, zaś w radzie nadzorczej zasiadają: Bogusław Wróblewski (przewodniczący), Lech Bartkow, Krzysztof Karman, Magdalena Najdyhor i Marcin Szewczak.

Wczoraj wieczorem nie było jeszcze żadnych oficjalnych decyzji w sprawie wymiany kierownictwa rozgłośni, za to nieoficjalnie wymienianych jest kilka osób, które mogą pokierować radiem.

Na takiej giełdzie pojawia się nazwisko Michała Mulawy, rzecznika kraśnickiego Urzędu Miasta, a zarazem działacza Prawa i Sprawiedliwości. Karierę zaczynał w kancelarii prezydenta miasta, gdy Lublinem rządził Andrzej Pruszkowski z PiS. W 2006 r. mając 26 lat został doradcą ministra pracy Krzysztofa Michałkiewicza, obecnego szefa lubelskich struktur PiS.

Wśród kandydatów wymieniany jest też Mariusz Deckert, który w przeszłości (do stycznia 2010 r.) był już prezesem Radia Lublin, a za prezydentury Andrzeja Pruszkowskiego kierował jego kancelarią.

Kolejne nazwisko z giełdy to Paweł Bobołowicz, obecnie dziennikarz internetowego radia Wnet, w przeszłości związany z Radiem Lublin. O jego rozstaniu z publiczną rozgłośnią było w roku 2010 dość głośno. Bobołowicz i prowadzący wraz z nim program Wojciech Pokora w połowie audycji dostali pisma o zakończeniu współpracy.

Jako powód rozstania radio podało wynoszące kilka tysięcy złotych zaległości w rozliczaniu delegacji i rozmów telefonicznych. Z kolei dziennikarz twierdził, że prawdziwym powodem mogło być to, że w założonej wcześniej internetowej telewizji krytykował obsadę najważniejszych stanowisk w rozgłośni.

Zmiana władz w Radiu Lublin nie musi nastąpić od razu. Możliwy jest i taki scenariusz, że ministerstwo wstrzyma się z tym do czasu wejścia w życie tzw. dużej ustawy medialnej, kiedy to automatycznie wygaszone zostaną kadencje zarządów i rad nadzorczych mediów publicznych. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama