Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Powołania zamiast konkursów. "Część dyrektorów na pewno pożegna się ze stanowiskami"

Nie rewolucja, a ewolucja – tak o zmianach kadrowych związanych z nowelizacją ustawy o służbie cywilnej mówi wojewoda lubelski. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że do zmiany dyrektorów i ich zastępców dojdzie w co najmniej ośmiu wydziałach urzędu wojewódzkiego.
Powołania zamiast konkursów. "Część dyrektorów na pewno pożegna się ze stanowiskami"

23 stycznia wejdzie w życie nowelizacja ustawy o służbie cywilnej. Sejm przyjął ją 30 grudnia, głównie głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją pod koniec minionego tygodnia.

Co to oznacza w praktyce? W ciągu 30 dni wygasną stosunki pracy z osobami zajmującymi wyższe stanowiska w służbie cywilnej (jeśli wcześniej nie zaakceptują nowych warunków pracy).

W tym gronie są m.in. dyrektorzy generalni w urzędach wojewódzkich, dyrektorzy poszczególnych wydziałów i ich zastępcy, wojewódzcy lekarze weterynarii czy dyrektorzy izb skarbowych. Zgodnie z nowelizacją te stanowiska nie będą już obsadzane w drodze konkursu, ale poprzez powołania. Zniknie też obowiązek posiadania stażu pracy w administracji.

– Na chwilę obecną wojewoda nie podjął decyzji w sprawie zmian na stanowiskach dyrektorskich. I jak wcześniej deklarował, nie planuje rewolucji kadrowej. Jeśli zmiany będą, to na zasadzie pewnej ewolucji czy przesunięć. O tym, kto zostanie na swoich stanowiskach, kto będzie dalej dyrektorem, będą decydowały tylko i wyłącznie kompetencje – zapewnia Małgorzata Tatara z zespołu prezydialnego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – Jest to ustawa, która pozwala na dokonywanie ruchów kadrowych, ale nie wymusza tych ruchów i nikogo nie zwalnia z pracy z automatu – dodaje.

Na urzędowych korytarzach można jednak usłyszeć jednak co innego. – Część dyrektorów na pewno pożegna się ze stanowiskami. Jeśli nie zaakceptują nowych warunków, to będą wolni. Czekamy cierpliwie na rozstrzygnięcia. Jakie będą, takie będziemy musieli przyjąć – mówi nam jeden z urzędników.

Według nieoficjalnych informacji, nowe warunki przyjął już będący od 2008 roku dyrektorem generalnym urzędu Jarosław Szymczyk, który ma zostać radcą generalnym, ale zarabiać tyle samo, co do tej pory.

– Jest już wstępna kandydatura na jego następcę, ale decyzje jeszcze nie zapadły – mówi nam anonimowo jeden z polityków PiS. Jak dodaje, roszad prawdopodobnie będzie więcej. – Gdyby nie nowelizacja ustawy, byłyby one kosmetyczne, ale w tej sytuacji mogą być głębsze. Do wymiany dyrektorów i ich zastępców może dojść co najmniej w ośmiu wydziałach urzędu. Podobnie może być w podległych wojewodzie inspektoratach – twierdzi nasz rozmówca.

Nowela ustawy o służbie cywilnej. Co jeszcze się zmieni?

• Wyższe stanowiska w służbie cywilnej i w służbie zagranicznej będą obsadzane w drodze powołania, a nie konkursu.

• Prezesa ZUS ma powoływać premier na wniosek ministra. Dotąd premier powoływał prezesa ZUS spośród osób wyłonionych w drodze otwartego naboru

• Szef służby cywilnej nie może być członkiem partii politycznej w momencie objęcia stanowiska, ale mógł być nim wcześniej

• Przy premierze powstać ma Rada Służby Publicznej. Rada ta ma liczyć od 7 do 9 członków, powoływanych przez premiera. Ich kadencja trwać ma 4 lata i mają pełnić swoją funkcję społecznie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama