Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

8-miesięczny chłopiec z pękniętą czaszką w szpitalu. Pijana matka: przewrócił się

Do lubelskiego szpitala trafiło 8-miesięczne dziecko z pękniętą czaszką. Pijana matka tłumaczyła mundurowym, że chłopiec się przewrócił i rozbił głowę. W nocy z poniedziałku na wtorek Ewelina G. zgłosiła się z synkiem do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Była nietrzeźwa, a chłopiec miał poważne obrażenia głowy. Lekarze wezwali policję.
8-miesięczny chłopiec z pękniętą czaszką w szpitalu. Pijana matka: przewrócił się
W nocy z poniedziałku na wtorek Ewelina G. zgłosiła się z synkiem do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie

– Interweniujący na miejscu mundurowi zatrzymali matkę dziecka – mówi nadkom. Renata Laszczka-Rusek, z lubelskiej policji. – Chłopiec został przyjęty na oddział i nadal pozostaje pod opieką lekarzy.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Lublinie. Jak ustalili śledczy, dziecko ma pękniętą czaszkę i krwiak.

20-letnia matka chłopca przekonywała policjantów, że nie ma nic wspólnego z obrażeniami dziecka. Z jej relacji wynika, że wraz z koleżanką świętowała imieniny w swoim mieszkaniu przy ul. Odlewniczej. Dziecko raczkowało i upadło.

– Ewelina G. zapewniała, że wypiła jedynie dwie lampki wina. Tymczasem badanie wykazało w jej organizmie ok. 1,4 promila alkoholu – dodaje nadkom. Laszczka-Rusek.

Policjanci wyjaśniają, co dokładnie stało się w poniedziałek w nocy w mieszkaniu przy ul. Odlewniczej. Może to nie być łatwe, bo uczestnicy spotkania byli pijani, łącznie z babcią dziecka. Nietrzeźwa kobieta pojawiła się nawet w szpitalu, kiedy policjanci interweniowali w sprawie Eweliny G.

Jak informują śledczy, pęknięta czaszka i krwiak to nie jedyne rany, jakie stwierdzono u dziecka. Chłopiec miał na głowie podobne, ale nieco starsze obrażenia. Pochodzą one najprawdopodobniej sprzed paru tygodniu. Ewelina G. ma być dzisiaj przesłuchana przez prokuratora.

– Zarzuty, jakie może usłyszeć, zależą od stanu zdrowia chłopca – zastrzega Paweł Banach, szef Prokuratury Rejonowej w Lublinie.

Kobieta najprawdopodobniej odpowie za narażenia zdrowia i życia dziecka. Wiąże się z to z karą do 5 lat więzienia. Może też usłyszeć zarzut dotyczący znęcania się nad chłopcem. Musiałaby się wówczas liczyć z karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Ostatni wyrok w podobnej sprawie zapadł w listopadzie. 25-latka z Chełma została skazana za ciężkie pobicie 1,5 rocznego syna. Chłopiec miał pękniętą śledzionę, urazy głowy i nosa. Do zdarzenia doszło w czerwcu. Pijana Katarzyna K. zaatakowała wówczas dziecko i swojego konkubenta. Raziła mężczyznę paralizatorem i biła po twarzy. Nie zwracała uwagi na to, że trzyma na rękach dziecko. Sąd skazał kobietą na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama