Znowelizowana ustawa o służbie cywilnej weszła w życie 23 stycznia. Zgodnie z jej zapisami, w ciągu 30 dni (czyli w miniony poniedziałek) wygasały umowy z osobami zajmującymi kierownicze stanowiska w urzędzie – o ile nie zaakceptują one nowych warunków pracy. W wielu przypadkach oznaczało to przeniesienie na mniej eksponowane funkcje i niższe zarobki.
„Niewielkie” zmiany kadrowe
Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek kilkakrotnie podkreślał, ze nie planuje rewolucji, a ewolucję, z zmiany kadrowe w urzędzie będą niewielkie. 10 lutego, w odpowiedzi na prasowe doniesienia o trwających właśnie czystkach wydał oświadczenie. „Nikt w urzędzie dotychczas nie stracił pracy. Nastąpiły jedynie zmiany na kilku stanowiskach kierowniczych. Czterem dyrektorom i czterem zastępcom wyznaczono nowe stanowiska i zakresy obowiązków” – przekonywał.
Zmian było jednak o wiele więcej. – Dziewięć osób, które wcześniej zajmowały wyższe stanowiska w służbie cywilnej, przyjęło nowe warunki pracy, jedna osoba przeszła na emeryturę, jedna osoba nie zgodziła się na nowe warunki. Dwóm osobom, które nie są urzędnikami mianowanymi, z dniem 22 lutego br. wygasła umowa – informuje Magdalena Przytuła z zespołu prezydialnego urzędu. O szczegółach roszad na stołkach wojewoda ma poinformować wkrótce.
Kandydował? Nie pracuje
Na nowe warunki nie zgodził się Michał Jedliński. – Nie chcę komentować powodów tej decyzji – ucina były już zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia. Najprawdopodobniej wróci on do Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie był na bezpłatnym urlopie.
Umowy wygasły Wojciechowi Wołochowi i Grzegorzowi Biszczakowi. Wołoch był dyrektorem Biura Informatyki i Obsługi Urzędu. O tym, że jest na wylocie mówiło się nieoficjalnie, a na jego niekorzyść miał zadziałać fakt, że w 2010 roku kandydował do sejmiku z listy Platformy Obywatelskiej. Formalnie członkiem partii nie był – zabraniała tego ustawa. O Wołochu było też głośno w 2013 roku, gdy jego żona wygrała oblegany konkurs na jedno ze stanowisk w delegaturze urzędu w Białej Podlaskiej.
W innej sytuacji jest Biszczak, który był wicedyrektorem w Wydziale Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. W związku z objęciem funkcji Lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego poszedł w urzędzie na urlop bezpłatny. Z kolei na emeryturę odeszła Anna Wójcik, dotychczas zastępca dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców.
Degradacje i awanse
Osobom, które pozostały w urzędzie w większości przypadków zaproponowano gorsze warunki. W tym gronie jest m.in. Piotr Matyś, były wicedyrektor Wydziału Infrastruktury.
Z dotychczasowym stanowiskiem pożegnał się też Włodzimierz Stańczyk, który pracował u sześciu wojewodów i jest uznawany za fachowca. Z funkcji dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego został zdegradowany na wicedyrektora.
Awansował z kolei Piotr Stefaniak - z zastępcy dyrektora Biura Informatyki i Obsługi Urzędu na szefa wydziału.
Nie obeszło się bez zmiany na stanowisku dyrektora generalnego. Jarosława Szymczyka (został radcą generalnym) zastąpił Paweł Gilowski – syn Zyty Gilowskiej, byłej wicepremier i minister finansów w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Wśród nowych dyrektorów jest też Artur Jaśkowski, syn lubelskiej radnej miejskiej PiS Anny Jaśkowskiej. Kieruje on Wydziałem Gospodarki Nieruchomościami i Skarbu Państwa.


Komentarze