Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Świadek ataku na redakcję \"Charlie Hebdo\". Myślałem, że zaraz wrócą i nas wykończą

Pracownik techniczny budynku, w którym doszło do zamachu na \"Charlie Hebdo\", szczegółowo opowiedział o momencie wtargnięcia braci Kouchi do redakcji czasopisma.
Świadek ataku na redakcję \"Charlie Hebdo\". Myślałem, że zaraz wrócą i nas wykończą
- Podniosłem głowę, jakiś człowiek z bronią krzyczał "Charlie!". Krzyknąłem, że jestem pracownikiem technicznym, ale on zaczął strzelać w naszym kierunku. Krzyczał "Gdzie jest Charlie Hebdo?", a ja, że nie wiem, że to nasz pierwszy dzień w pracy.

Odruchowo zasłoniłem głowę, jakby chciał mnie uderzyć. Wtedy Fredo krzyknął: "Jestem ranny, zadzwoń do Catherine", to jego żona. Rzuciłem się na niego, żeby go osłonić. Uciskałem jego ranę - relacjonował Jeremy Ganz, świadek ataku na redakcję francuskiego tygodnika "Charlie Hebdo".

- Odwróciłem się, widziałem, że wracają. Celowali do nas z karabinów. Przeszli do innej części budynku, a ja pomyślałem, że zaraz przyjdą i nas wykończą. Złapałem rannego Fredo i zaciągnąłem go do toalety. Położyłem go na podłodze i zamknąłem drzwi. Wciąż słyszałem strzały, ale myślałem sobie: nie znajdą nas - opowiadał świadek zdarzenia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama