– Śluby w piątek się zdarzają – przyznaje ks. Józef Łukasz, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Lublinie. – Jednym z podawanych powodów przez młodych jest łatwiejszy dostęp do sali gdzie odbywa się przyjęcie.
– W kościele terminów nie brakuje. Brakuje ich w restauracjach – stwierdza ks. Krzysztof Podstawka, wicekanclerz i rzecznik prasowy archidiecezji lubelskiej. – Zdarza się nawet tak, że młodzi stawiają księży przed faktem dokonanym. Najpierw szukają lokalu na przyjęcie, a dopiero później przychodzą do duchownego.
– Zdecydował przypadek – przyznaje Michał, który ślub i wesele miał właśnie w piątek. – To był jedyny wolny termin w lokalu. Później okazało się, że piątki są tańsze. Oszczędności były spore – ok. 15-20 proc.
– Dotyczy to zarówno sali, orkiestry czy auta – wylicza Katarzyna Bigos, która wychodzi za mąż w piątek, 3 czerwca. – Plusem jest to, że w sobotę można zrobić poprawiny i jest jeszcze jeden wolny dzień.
Przyjęcia weselne nie tylko w piątki, ale też w niedziele organizuje m.in. Hotel Pod Kasztanami i Restauracja Portofino (wyłącznie w piątek) w Lublinie.
– Standard przyjęcia jest taki sam jak w sobotę, ale jest taniej. Cena od osoby w sobotę to 180 zł. W niedzielę jest o 40 zł taniej. – tłumaczy Ewa Kramarczuk. – Mamy też inną promocję związaną z organizacją przyjęcia weselnego w niedzielę. Odbywa się ono wyłącznie w hotelu, a 15 pokoi hotelowych dla gości weselnych jest gratis. Dlatego ci, którzy chcą zaoszczędzić, chętnie z tej propozycji korzystają. Sale są rezerwowane z rocznym lub półtora rocznym wyprzedzeniem.
Najpopularniejsze miesiące to czerwiec, sierpień i wrzesień
– 80 proc. osób, które jest zainteresowane organizacją wesela, pyta o wolne terminy w sobotę – przyznaje Joanna Reut z Hotelu Trzy Róże w Lublinie. – Kiedy informujemy, że jest też możliwość organizacji przyjęcia w piątek albo niedzielę i cena za osobę jest niższa to część osób się na to decyduje. Wszystko zależy od podejścia do życia, poglądów i religijności. Jak młodzi pochodzą z tradycyjnej rodziny to ślub i wesele organizują w sobotę. Poza tym nie zawsze ksiądz zgadza się na ślub w piątek.
Piątek w kościele katolickim jest dniem pokutnym. Przyjęcie sakramentu małżeństwa tego dnia wiąże się z udzieleniem dyspensy przez proboszcza parafii, w której młodzi zamierzają zawrzeć związek małżeński.
– Praktykujący katolicy starają się piątek uszanować – dodaje ks. Podstawka. – Natomiast nie ma nic złego w tym, że ślub odbywa się w niedzielę. To najważniejszy dzień w kościele.
Sobota jest przez nowożeńców oblegana nie tylko w restauracjach i kościołach. – Mamy wiele spraw podczas tygodnia, dlatego staramy się udzielać ślubów wyłącznie w soboty – przyznaje Maria Borysik, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Kraśniku.
(kp)


Komentarze