Skansen dla komunistycznych pomników to pomysł dr Andrzeja Zawistowskiego z IPN. Taki obiekt ma powstać w Bornym Sulinowie (okolice Drawska Pomorskiego), a jego otwarcie planowane jest na jesień przyszłego roku. To tam mają trafić wszystkie niechciane monumenty postawione na cześć radzieckich przywódców, utrwalaczy władzy ludowej, braterstwa broni, żołnierzy Armii Czerwonej itp.
Inicjatywa instytutu wychodzi na przeciw samorządom, które mają problem z tego rodzaju pozostałościami po PRL-u.
- Chcemy podzielić się kosztami z samorządami. Nasza propozycja skierowana do gmin w całej Polsce jest taka, żeby te pomniki demontowały i przygotowywały do transportu, a naszą rolą byłoby ich zabranie. Monumenty docelowo znajdą się w Bornym Sulinowie, gdzie powstanie skansen - wyjaśnia Agnieszka Sopińska-Jaremczak, rzecznik prasowy IPN.
Pomysł instytutu może rozwiązać kłopot z pomnikiem „Wspólnych walk o wyzwolenie Puław”, który od 27 lat znajduje się w centrum miasta.
Usunąć go stamtąd chce m.in. Rada Miasta oraz lokalne środowiska patriotyczne. W związku z tym, że monument stoi na działce należącej do Skarbu Państwa, radni jeszcze przed wakacjami skierowali pismo w tej sprawie do starosty puławskiego, Witolda Popiołka. Ten jednak powołał się na oznaczenie w ewidencji gruntów i budynków miasta.
- Działka, na której zlokalizowany jest pomnik (...), znajduje się w zarządzie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Mając powyższe na uwadze, starosta nie zarządza przedmiotową nieruchomością i nie jest własny do podejmowania jakichkolwiek działań w sprawie ewentualnego usunięcia pomnika - odpowiedział radnym starosta.
Zajmować się pomnikiem nie ma zamiaru także wskazana przez starostę GDDKiA. - Zajmowanie się pomnikami nie należy do naszych zadań. Po pierwsze ta działka nadal ma nieuregulowany status prawny i wymaga podziału. Jej części powinny zostać rozdysponowane pomiędzy gminę, województwo lubelskie i nas. Dwa lata temu występowaliśmy o podział tej nieruchomości do władz Puław, ale prezydent na naszą propozycję się nie zgodził. Sytuacja ulegnie zmianie po oddaniu do użytku nowej części obwodnicy, która wyznaczy nowy przebieg drogi krajowej - mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału GDDKiA.
Gdy droga ekspresowa będzie skończona, zmieni się zarządca działki, na której postawiono pomnik, bo ulica Lubelska w Puławach nie będzie już drogą krajową. To nie rozwiąże jednak problemu, bo żaden zarządca dróg w Polsce nie ma w swoich obowiązkach usuwania niechcianych pomników. Władze miasta i powiatu nie muszą więc czekać na tę zmianę. Jeśli dojdą do porozumienia w sprawie sfinansowania demontażu socjalistycznego obelisku, ten bezpłatnie zabiorą pracownicy IPN.
Część samorządów w kraju z tej oferty instytutu już skorzystało.
Skansen dla komunistycznych pomników to pomysł dr Andrzeja Zawistowskiego z IPN. Taki obiekt ma powstać w Bornym Sulinowie (okolice Drawska Pomorskiego), a jego otwarcie planowane jest na jesień przyszłego roku. To tam mają trafić wszystkie niechciane monumenty postawione na cześć radzieckich przywódców, utrwalaczy władzy ludowej, braterstwa broni, żołnierzy Armii Czerwonej itp.

















Komentarze