Roman Frel jest radnym gminy Końskowola. Jego znajdująca się na skraju wioski działka znalazła się obecnie w bardzo bliskim sąsiedztwie budowanej drugiej części obwodnicy Puław. Odległość pomiędzy ścianą jego domu, a tzw. pasem drogowym wynosi 12 metrów. Od drogi, którą w ciągu doby będzie przejeżdżać kilkanaście tysięcy pojazdów, dzielić będzie go dokładnie 37 metrów.
Mieszkaniec Młynek przez kilka lat apelował do władz rożnego szczebla o zmianę trasy. Gdy to nie pomogło, zwrócił się do GDDKiA o możliwość wykupienia przez skarb państwa większości jego 2-hektarowej posesji, w tym domu. Jego wniosek został niemal w całości odrzucony.
– Z tej niemal dwuhektarowej działki zabraliśmy około trzy ary. Jej pozostała część nadaje się do użytku. Nie ma podstaw do tego, by decydować o wykupieniu tej nieruchomości. Dowodem są wyroki sądowe, które w podobnych sprawach przyznawały nam rację – przekonuje Krzysztof Nalewajko, rzecznik GDDKiA w Lublinie.
Jak tłumaczy, wykupienie działki byłoby możliwe, gdyby zajęcie na potrzeby budowy drogi fragmentu nieruchomości uniemożliwiało użytkowanie pozostałej części. Tak stałoby się np. gdyby zablokowany został dostęp działki do drogi publicznej, czy instalacji wodno-kanalizacyjnej. W tym przypadku nic takiego nie będzie miało miejsca. – Poza tym postawimy tam ekrany przeciwhałasowe – przypomina rzecznik.
Rodzina Freli może liczyć jedynie na pieniądze z tak zwanej resztówki, czyli niewielkiej działki znajdującej się po przeciwnej stronie ulicy, która zostanie wykupiona przez GDDKiA. Pan Roman nie ma jednak zamiaru tak tej sprawy zostawić.
– Ta działka powinna zostać wykupiona i ja to udowodnię. Zgłosiłem tę sprawę już do ministra infrastruktury i premier Beaty Szydło. Będę walczył do końca. Niech zobaczą, że ziemia lubelska frajerów nie rodzi – mówi Roman Frel.
Pomóc mieszkańcowi Młynek próbuje m.in. stowarzyszenie „Zielone Powiśle”, które poinformowało o sprawie wojewodę lubelskiego. Na razie żaden z przedstawicieli władz za państwem Frel się nie wstawił.
Roman Frel jest radnym gminy Końskowola. Jego znajdująca się na skraju wioski działka znalazła się obecnie w bardzo bliskim sąsiedztwie budowanej drugiej części obwodnicy Puław. Odległość pomiędzy ścianą jego domu, a tzw. pasem drogowym wynosi 12 metrów. Od drogi, którą w ciągu doby będzie przejeżdżać kilkanaście tysięcy pojazdów, dzielić będzie go dokładnie 37 metrów.
Mieszkaniec Młynek przez kilka lat apelował do władz rożnego szczebla o zmianę trasy. Gdy to nie pomogło, zwrócił się do GDDKiA o możliwość wykupienia przez skarb państwa większości jego 2-hektarowej posesji, w tym domu. Jego wniosek został niemal w całości odrzucony.
– Z tej niemal dwuhektarowej działki zabraliśmy około trzy ary. Jej pozostała część nadaje się do użytku. Nie ma podstaw do tego, by decydować o wykupieniu tej nieruchomości. Dowodem są wyroki sądowe, które w podobnych sprawach przyznawały nam rację – przekonuje Krzysztof Nalewajko, rzecznik GDDKiA w Lublinie.

















Komentarze