Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Puławy: Fuszerkę w Marinie naprawią sami, ale wystawią rachunek

Władze miasta nie będą już dłużej czekać na to, aż wykonawca parkingu na puławskiej Marinie poprawi fuszerkę i uszczelni przeciekający strop. Miasto, wady konstrukcyjne budynku ma zamiar usunąć we własnym zakresie, a kosztami obciążyć koncern Mota-Engil.
Puławy: Fuszerkę w Marinie naprawią sami, ale wystawią rachunek
Dwupoziomowy parking, podobnie jak reszta obiektów portu rzecznego w Puławach nadal lśni nowością. Budynek został oddany do użytku ledwie 4 lata temu, a już wymaga poważnej przebudowy (fot. Radosław Szczęch)

Puławscy kierowcy zdążyli się już przyzwyczaić do tego, że w okresie zimowym górny poziom zbudowanego kilka lat te-mu parkingu na terenie Mariny jest zamknięty, a na pozostawione na parterze auta podczas deszczu leje się wypływająca ze stropu woda. Głównym wykonawcą budynku była firma Mota-Engil, która jak dotąd nie zdecydowała się na jej naprawę. Jak wynika z ekspertyz nienajlepszy był także projekt, na podstawie którego przedsiębiorstwo wykonało obiekt.

Jak się okazało, betonowa płyta, która stworzy strop nad parkingiem i stanowi jednocześnie platformę kolejnego poziomu jest nieszczelna. Niestety w tym przypadku nie wystarczy zalepić pęknięcia. Według ekspertyz, wady są tak poważne, że aby je usunąć konieczna będzie długotrwała, gruntowna przebudowa. Jej koszt może sięgnąć nawet miliona tysięcy złotych.

W ostatnim tygodniu ogłoszony został przetarg. Jak czytamy, jego przedmiotem jest „uszczelnienie rys w (...) płycie stropowej metodą iniekcji, ponowne wykonanie warstw uszczelniających dylatacji (...), wymiana warstw izolacyjnych i jezdnych, odwodnienia, a także betonowego muru balustrady wokół płyty stropowej.” Zainteresowane firmy czas na złożenie ofert mają do 10 sierpnia, a zwycięzca z naprawą parkingu będzie musiał wyrobić się przed końcem października.

Co dość istotne, władze miasta kosztami tej przebudowy mają zamiar obciążyć wykonawcę budynku. Chodzi o środki gwarancyjne od Mota-Engil, którymi dysponuje Wydział Inwestycji Miejskich.

– Miasto zatrzymało środki gwarancyjne w wysokości 500 tys. złotych od Mota-Engil. To jednak za mało na wykonanie tej przebudowy, więc kolejne pół miliona na ten cel zostało zabezpieczone z budżetu miasta – mówi Krzysztof Szczepański, kierownik Wydziału Inwestycji Miejskich w Puławach.

O komentarz w sprawie parkingu wielokrotnie zwracaliśmy się do firmy Mota-Engil, ale jej rzecznik nie odbiera telefonu. Wykonawca budynku na Marinie nie kontaktował się ostatnio także z Urzędem Miasta Puławy. Nie wiadomo więc, czy akceptuje zaproponowane wykorzystanie funduszu gwarancyjnego. Dotychczas przedstawiciele koncernu nigdy nie przyznali się winy ich firmy za przeciekający strop.

Puławscy kierowcy zdążyli się już przyzwyczaić do tego, że w okresie zimowym górny poziom zbudowanego kilka lat te-mu parkingu na terenie Mariny jest zamknięty, a na pozostawione na parterze auta podczas deszczu leje się wypływająca ze stropu woda. Głównym wykonawcą budynku była firma Mota-Engil, która jak dotąd nie zdecydowała się na jej naprawę. Jak wynika z ekspertyz nienajlepszy był także projekt, na podstawie którego przedsiębiorstwo wykonało obiekt.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama