Szczątków do pochowania jest bardzo dużo, o wiele więcej, niż spodziewali się archeolodzy. – To około 300 kompletnych szkieletów i ok. 2,5 metra sześciennego kości luzem – wylicza Marzena Szczepańska, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Miasta.
Ludzkie kości pochodzą z istniejącego tu niegdyś cmentarza. Znajdowano je bardzo płytko, bo nawet 90 cm pod rozebraną powierzchnią placu Litewskiego. W sumie było siedem poziomów kości leżących w sporym nieładzie, bo gdy zaczynało brakować miejsca, grabarze ponoć zwyczajnie przeorywali groby.
Bezimiennych dziś ludzi trzeba teraz pogrzebać na nowo. – Umowa z przebudowującą plac firmą Budimex obejmuje też dokonanie pochówków znalezionych szczątków ludzkich – podkreśla Szczepańska. Nie ma dokładnych wytycznych jak i gdzie taki pochówek ma się odbyć. – Zwykle jest tak, że szczątki składane są w jednej, opisanej mogile.
Wiadomo już jednak, że nie nastąpi to zbyt szybko. – Szczątki są przygotowywane do badań antropologicznych, dopiero po nich nastąpi pochówek – mówi Joanna Bobowska z Urzędu Miasta.
Badania mają dać odpowiedź na wiele pytań, które nurtują badaczy.
– Dowiemy się ile zmarli mieli wzrostu, jakiej byli płci, na co chorowali, w jakim wieku zmarli – wylicza Rafał Niedźwiadek, którego firma Archee prowadzi badania archeologiczne na terenie przebudowywanego placu. Wszystkie dane mają być zebrane w specjalnym raporcie. Okazuje się jednak, że nawet na takie badania trzeba czekać w kolejce. – Mogą być przeprowadzone dopiero pod koniec roku.
Wstępnie wiadomo, że kości zostaną złożone na cmentarzu komunalnym na Majdanku lub przy Białej. Decyzja pewnie nie dziwi, choć zdarzały się mniej oczywiste lokalizacje. Na przykład odkryte kilkanaście lat temu pod pl. Po Farze szczątki osób chowanych obok rozebranego w XIX w. kościoła pochowano tuż obok na placu, a miejsce oznaczono tablicą. Szczątki odkryte na tym samym placu, ale nieco wcześniej, spoczywają na cmentarzu przy Lipowej.
Szczątków do pochowania jest bardzo dużo, o wiele więcej, niż spodziewali się archeolodzy. – To około 300 kompletnych szkieletów i ok. 2,5 metra sześciennego kości luzem – wylicza Marzena Szczepańska, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Miasta.


Komentarze