Święto z igłą w ręku
Okazja do zorganizowania zbiórki jest wyjątkowa. W ramach zamojskich obchodów 107. rocznicy powstania Polskiej Policji, Komendant Miejski zdecydował się na inicjatywę, która wykracza daleko poza standardowe ramy mundurowych jubileuszy. Policjanci stawiają w tym roku na głęboką solidarność z chorymi i poszkodowanymi w wypadkach.
Mobilny punkt poboru krwi, czyli popularny krwiobus, zaparkuje na placu przed Komendą Miejską Policji w Zamościu przy ul. Wyszyńskiego 2. Akcja honorowego oddawania krwi wystartuje w piątek, 24 lipca, w godzinach od 8:30 do 12:30.
Lek, którego nie kupisz za żadne pieniądze
Wydarzenie ma charakter całkowicie otwarty. Mundurowi nie chcą działać w odosobnieniu i liczą na mocne wsparcie lokalnej społeczności. Do podzielenia się tym bezcennym płynem zaproszeni są zarówno sami funkcjonariusze oraz pracownicy cywilni formacji, jak i wszyscy mieszkańcy Zamojszczyzny oraz przebywający w regionie turyści.
O tym, jak fundamentalne znaczenie ma ten mały gest, przypomina starszy aspirant Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy zamojskiej jednostki:
„Tego cennego leku nie da się wyprodukować, jedynym jego źródłem jest drugi człowiek. Krew jest niezbędna ofiarom wypadków, osobom poddawanym skomplikowanym operacjom, pacjentom onkologicznym oraz cierpiącym na choroby wymagające regularnych transfuzji”.
Zostań bohaterem bez munduru
Letnie miesiące to tradycyjnie najtrudniejszy okres dla polskich szpitali. Sezon urlopowy sprawia, że stali dawcy wyjeżdżają na odpoczynek, podczas gdy liczba wypadków na drogach drastycznie rośnie. W efekcie zapasy w bankach krwi kurczą się w zatrważającym tempie.
Piątkowa inicjatywa to doskonała okazja, by bez zbędnych formalności zrobić coś wielkiego. Oddawanie krwi jest w pełni bezpieczne i bezbolesne. Aby wziąć udział w akcji, wystarczy zabrać ze sobą dokument tożsamości, zjeść rano lekki posiłek i dobrze nawodnić organizm. Zamojska policja udowadnia, że hasło „pomagamy i chronimy” można realizować również poprzez podwinięcie rękawów i podzielenie się cząstką siebie.

Komentarze