To, że Amelia będzie leczona za oceanem jest możliwe dzięki pomocy bardzo wielu ludzi, którzy przekazywali pieniądze na ten cel. Kwesty były organizowane m.in. galeriach handlowych w Lublinie. Zbiórki są prowadzone także podczas meczów sportowych.
Dzięki temu rodzice Amelii mogli wpłacić depozyt i opłacić pierwszą dawkę leku, który dziewczynka ma otrzymywać w Stanach Zjednoczonych. W ubiegłym tygodniu odebrali też wizy do Stanów Zjednoczonych.
– Amelia czuje się już dobrze. Minęły cztery tygodnie od podania ostatniej chemii, więc się już nieco zregenerowała. Biega, wrócił jej też apetyt – mówi Emil Dobek, tata Amelii. – Niestety skończył nam się też ten okres ochrony w postaci leków, które Amelia przyjęła w Polsce. Dlatego też jest to dla nas ostatni dzwonek aby polecieć tam i zacząć leczenie. Istnieje bowiem ryzyko, że guz może zacząć się namnażać, bo po drugiej chemii nieco się zmniejszył.
Wizyta lekarska u dr Abramsona będzie rano – o godz. 9.30. – Wtedy zapewne będą kolejne badania i porównanie ich z wynikami zrobionymi w Polsce, których kserokopie mamy. Wtedy też zapewne zapadnie decyzja jak będzie dokładnie leczenie Amelii wyglądać – przewiduje tata dziewczynki.
Tymczasem zbiórka pieniędzy cały czas trwa. Do zebranie potrzebnej kwoty – ponad 1 mln zł brakuje jeszcze ok. 80 tys. zł.
Jak pomóc?
Pieniądze można wpłacać na konto
FUNDACJA DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
Bank BPH S.A. 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
tytułem: 29857 Amelia Dobek darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Można też wejść na stronę https://www.siepomaga.pl/amelia-dobek

















Komentarze