Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Los oddał Orlętom to, co zabrał wcześniej

Mimo dużych kłopotów kadrowych Orlęta Radzyń Podlaski w weekend przełamały kiepską passę i znowu zainkasowały komplet punktów. Czy najgorsze drużyna Damiana Panka ma już za sobą?
Los oddał Orlętom to, co zabrał wcześniej
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Wygrana z Resovią przyszła w ostatniej chwili po golu Mateusza Majewskiego. Co ciekawe, było to już trzecie zwycięstwo z rzędu nad ekipą z Rzeszowa. – Bardzo potrzebowaliśmy punktów i za wszelką cenę chcieliśmy zdobyć komplet „oczek”. Nie ma co ukrywać, że fortuna nam sprzyjała – mówi Damian Panek.

Rafał Borysiuk i jego koledzy w doliczonym czasie gry tracili zwycięstwa w Świdniku i Krośnie. Sami wygrali jednak wcześniej z Wierną Małogoszcz po trafieniu Majewskiego z 86 minuty. – Jak to się mówi suma szczęścia zawsze wychodzi na zero. Wcześniej to my traciliśmy gole w 90 minucie, a teraz los oddał to, co zabrał wcześniej – dodaje trener biało-zielonych.

W niedzielnym spotkaniu nie mogli zagrać pauzujący za kartki: Arkadiusz Kot, a także Przemysław Kanarek. Na dodatek ciągle kontuzje leczą: Adrian Zarzecki, Michał Zuber i Witalij Mielniczuk. Łatwo policzyć, że biało-zieloni nie mieli połowy składu. Mimo to sobie poradzili. – Szansę dostali zmiennicy i ją wykorzystali. Na kolejne spotkanie wrócą już Arek Kot i Przemek Kanarek, a co do reszty trudno powiedzieć – wyjaśnia szkoleniowiec Orląt.

Bliski powrotu jest Mielniczuk i być może będzie mógł już zagrać w najbliższym wyjazdowym starciu z Sołą Oświęcim. Z kolei Michał Zuber od tygodnia jest w treningu, ale początkowo miał pauzować tydzień, dwa, a tymczasem od dawna nie zameldował się na boisku. Były gracz Górnika Łęczna ma problem z mięśniem.

– Nie chcemy ryzykować, żeby Michałowi nie stało się nic poważnego. Jeszcze zobaczymy, jak przepracuje kolejne dni – mówi trener Panek, który niestety dostał też kolejną złą informację, bo na zdrowie narzeka również Mateusz Konaszewski.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama