Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Zmarł Lech Zaciura, autor książek dla dzieci

\"Wielki człowiek o pięknej duszy”, \" Ogromna strata dla całego środowiska literackiego”, albo \"Wspaniały Człowiek, który w ludziach widział tylko dobro”- tak najbliżsi i przyjaciele żegnają Lecha Zaciurę, autora książek dla dzieci z Białej Podlaskiej. Odszedł 11 kwietnia.
Zmarł Lech Zaciura, autor książek dla dzieci
Miał 48 lat. Choroba rdzenia kręgowego przytwierdziła go do wózka inwalidzkiego. Miał wtedy 10 lat. Ale fizyczna niepełnosprawność nie była przeszkodą w aktywności, m.in. literackiej. Największy rozgłos przyniosły mu książki dla dzieci, m.in. "Czarodziejskie przygody Franka”, "Franek i duch drzewa" czy "Czyżyk i spółka”. Pod koniec 2011 roku napisał też wspólnie z kompozytorem i multiinstrumentalistą Mateuszem Małkiem poradnik do gry na gitarze.

– Leszek był moim przyjacielem, był wzorem człowieka, który we wszystkim potrafił zauważyć pierwiastek dobra i piękna – opowiada Małek. – Znaliśmy się 14 lat. Wspierał mnie zawsze, doradzał, śpiewał ze mną i grał. Pisał książki, które czytałem sam lub swoim dzieciom–dodaje jego przyjaciel.

Zaciura był też dwukrotnym laureatem Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. J.I. Kraszewskiego. – Był człowiekiem o wszechstronnych zainteresowaniach. Pomimo niepełnosprawności, nawiązał wiele znajomości przez Internet. Miałem się z nim niedługo spotkać, aby wręczyć mu tomiki wierszy z dedykacjami dla niego – przyznaje Grzegorz Michałowski kierownik Działu Wiedzy o Regionie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej. Przyjaciół miał wielu i wielu z nich nie może pogodzić się z jego śmiercią. – Wierzył w dobro, przejawiał empatię, promieniał subtelnością, iskrzył poczuciem humoru... Nie żalił się. Rozsiewał zaufanie, stworzył natchnioną najcieplejszą wrażliwością literaturę mądrego słowa zaklętą w karty książek, które na zawsze pozostaną w nas i z nami – mówi Beata Kupryś, poetka i instruktorka w WTZ w Kodniu.

– Trudno jest mówić o Lechu w czasie przeszłym. Był on człowiekiem niezwykłej kultury osobistej. Miał w sobie coś, wręcz z arystokraty, ale w dobrym znaczeniu. Ważył i dobierał każde słowo. Bez najmniejszej przesady powiem, że jego obecność wzbogacała nas. Pokazywał nam, że w tym hałaśliwym i brutalnym świecie można być szczęśliwym, żyjąc na miarę swoich możliwości. Będzie nam go strasznie brakowało –przyznaje jego znajomy z Białej Podlaskiej Paweł Iwaniuk, prezes stowarzyszenia "Biały Kruk”.

Zaciura zamierzał pisać kolejne książki. Planował też wspólne życie ze swoją partnerką Agnieszką, którą poznał właśnie przez Internet. - To najgorsze, co mogło nas spotkać - mnie i jego. Bardzo się kochaliśmy. Właśnie miały się zacząć spełniać nasze marzenia – opowiada nam pani Agnieszka. Niestety, przed Wielkanocą trafił do szpitala. Był w stanie śpiączki farmakologicznej. Zmarł 11 kwietnia. Jego pogrzeb odbędzie się 15 kwietnia.

O godz. 11.00 kondukt żałobny wyruszy spod kaplicy domu pogrzebowego Hades do kościoła św. Anny, gdzie odprawiona zostanie msza św. Po niej nastąpi pochówek, na cmentarzu parafialnym w Łomazach.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama