Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Stacja dializ w Puławach: A gdzie parking dla pacjentów?

Pacjent skarży się na ciasny parking przed puławską stacją dializ. Twierdzi, że nie mieszczą się na nim nawet karetki, nie mówiąc już o autach chorych.
Stacja dializ w Puławach: A gdzie parking dla pacjentów?
Parking przy puławskiej stacji dializ rzeczywiście jest mały. Kierowcy karetek, które codziennie około godz. 11 dowożą tam pacjentów, mają do swojej dyspozycji tylko dwa pełnowymiarowe miejsca parkingowe.

– Na stację dializ pacjentów wożą trzy karetki, które same nie mogą się pomieścić na tym parkingu. A przecież są jeszcze pacjenci, którzy przyjeżdżają na dializy własnym transportem i nie mają gdzie zostawić swoich samochodów – mówi Grzegorz Różycki.

Mieszkaniec Puław wielokrotnie zwracał się w tej sprawie do dyrekcji puławskiego SP ZOZ i kierownictwa prowadzącej stację firmy Frasenius. Obie instytucje odbijają piłeczkę.

– Liczba miejsc parkingowych, jak również ich lokalizacja została ściśle określona przez wydzierżawiającego, czyli SP ZOZ w Puławach – wyjaśnia w swoim piśmie do pacjenta Andrzej Drob, dyrektor regionalny firmy Frasenius Nephrocare.

– Gospodarzem tego parkingu jest firma Frasenius – odpowiada Wojciech Tarłowski, z-ca dyrektora SPZOZ ds. ekonomicznych. – To ona na własne potrzeby zaprojektowała sobie miejsca parkingowe bezpośrednio przed wejściem do stacji dializ. Czym innym jest fakt, że kierowcy karetek parkują tam, gdzie chcą i jak chcą, ale to nie są moi pracownicy. Poprosiłem już szefów firmy, żeby porozmawiali z nimi na ten temat.Kiedy kilka lat temu stacja dializ powstawała, firma Frasenius zwróciła się do dyrekcji szpitala o pozwolenie na użytkowanie miejsc postojowych na istniejących parkingach SP ZOZ. Dyrekcja zaproponowała wtedy, że wyrazi taką zgodę pod warunkiem, że firma zbuduje dodatkowe parkingi. I jeden z nich powstał przy siedzibie dyrekcji szpitala.

– To jest skandal – uważa Grzegorz Różycki.

– Zaproponowaliśmy dwa miejsca. Jedno przy budynku administracji, drugie przed pawilonem zakaźnym. Firma te parkingi wybudowała – przyznaje dyrektor Tarłowski i przypomina, że pacjenci stacji mogą z tych parkingów korzystać, jeżeli ich samochody nie zmieszczą się na placu manewrowym przed wejściem do budynku.

Nasz Czytelnik twierdzi, że to nie rozwiązuje problemu. – Szczególnie uciążliwe jest to w przypadku osób niepełnosprawnych, które np. w czasie opadów deszczu muszą przejechać wózkiem kilkadziesiąt metrów, solidnie przy tym moknąc – argumentuje Różycki, który sam porusza się na wózku inwalidzkim.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama