Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Śledczy sprawdzą miliony senatora z Białej Podlaskiej

Prokuratorzy z Gdańska sprawdzą, czy likwidacja Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych odbyła się zgodnie z prawem. W wyniku tej operacji blisko 80 mln zł trafiło w prywatne ręce. Do spółki w której większość udziałów miał Grzegorz Bierecki, senator z Białej Podlaskiej.
Śledczy sprawdzą miliony senatora z Białej Podlaskiej
Postępowania w tej sprawie wszczęła w poniedziałek Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. To reakcja m.in. na pismo, jakie Komisja Nadzoru Finansowego wysłała do CBA. Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że w latach 2010-2012, podczas likwidacji Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych (była głównym udziałowcem krajowej SKOK) ponad 77 mln zł zamiast trafić do funduszu stabilizacyjnego Krajowej SKOK, znalazło się w rękach prywatnej firmy. Prokuratorzy sprawdzą, czy "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nie doszło do nadużycia uprawnień w zakresie zarządzania majątkiem Fundacji”.

Z dotychczasowych ustaleń mediów wynika, że pieniądze z likwidowanej fundacji, która kontrolowała cały system SKOK-ów i którą kierował senator Grzegorz Bierecki, trafiły do prywatnej spółki. Należała ona do kilku osób, w tym do Biereckiego.Santor zaprzecza, by doszło do defraudacji, a doniesienia mediów w tej sprawie uważa za polityczny atak. W poniedziałek Grzegorz Bierecki wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie.

– Majątkiem Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych dysponowano zgodnie z wolą fundatora, zgodnie z polskim prawem oraz statutem fundacji – napisał senator. – Proces ten był jawny, przeprowadzony w formie aktów notarialnych i odbywał się pod nadzorem sądu i ministerstwa finansów. Wobec osób i instytucji, które powielają spreparowane na potrzeby walki politycznej bezpodstawne zarzuty i kłamstwa, dochodzę i będę dochodził swoich praw w sądzie.

Bierecki zapewnia, że z zadowoleniem przyjął decyzję o wszczęciu postępowania przez gdańską prokuraturę.

– Jestem przekonany, że efektem pracy prokuratorów będzie zakończenie wreszcie opartej na pomówieniach medialnej nagonki na mnie – przekonuje w swoim oświadczeniu.

Bierecki był członkiem klubu parlamentarnego PiS. Na początku marca, po wybuchu afery w SKOK, na własny wniosek został zawieszony w prawach członka klubu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama