Franciszek Smuda miał jasno określony plan na zimowy okres przygotowawczy z Górnikiem Łęczna. Poza zbudowaniem optymalnej siły i wytrzymałości, zielono-czarni mieli także nauczyć się grać bardziej odważnie, więcej operując piłką i samemu narzucać przeciwnikom własny styl gry. W tym celu dobrano konkretnych przeciwników – polskie i zagraniczne zespoły, będące na podobnym poziomie, jak zielono-czarni lub często niżej notowane. W sparingach udało się zrealizować plan, ale gdy łęcznianie wybiegli na boisko w oficjalnym meczu zostali brutalnie zweryfikowani, przegrywając 0:5 z Jagiellonią Białystok.
– Po raz kolejny zobaczyliśmy różnicę miedzy ligą, a sparingami. Jagiellonia pokazała nam to bardzo dobitnie. Wystrzegaliśmy się błędów indywidualnych, bo przez nie całą jesień przegrywaliśmy, ale dzisiaj się to powtórzyło. Taki wynik to wstyd, a mogło być jeszcze wyżej. Pierwsze 20 minut wyglądało w miarę dobrze, ale później to już wszyscy widzieli – powiedział dla oficjalnej strony swojego klubu kapitan Górnika Grzegorz Bonin.
Trudno po jednym spotkaniu przekreślać szanse łęcznian na utrzymanie, ale zimny prysznic od Jagi był bolesny i co gorsza zasłużony, bo gospodarze totalnie zdominowali boiskowe wydarzenia. Górnik już w drugim kolejnym meczu od momentu objęcia przez Smudę posady nie miał na boisku nic do powiedzenia i brakowało mu argumentów, żeby zagrozić przeciwnikowi. Podobnie było w spotkaniu z Legią przy Łazienkowskiej, również przegranym 0:5. Co gorsza, wysoka porażka znów kosztowała jedynaka z województwa lubelskiego spadek na ostatnią pozycję w tabeli. Bo sensację sprawił Ruch Chorzów, który ograł na wyjeździe Legię 3:1.
– Cały czas wierzę w nasz zespół. Ciężko pracowaliśmy i wierzę, że za tydzień będziemy w innych nastrojach. Takie porażki bolą i irytują. Jesteśmy pełni złości i będziemy robić wszystko, żeby przełożyć to na korzystny wynik z Piastem. Najlepszą rehabilitacją będzie dobry wynik w meczu z Piastem – stwierdził Bonin.
Bilety od złotówki
Trwa przedsprzedaż biletów na sobotni mecz Górnika z Piastem. Za pojedynczą, normalną wejściówkę zapłacimy 30 zł, a wizyta 3-osobowej rodziny to wydatek 46 zł. Na tańsze bilety mogą liczyć również dzieci i młodzież do 18 roku życia będące posiadaczem Karty Dużej Rodziny – za wejściówkę zapłacą zaledwie 1 zł. Bilety ulgowe przysługiwać będą uczniom, oraz studentom do 13 do 26 roku życia, a także seniorom którzy ukończyli 60 rok życia. Najmłodsi do 13 lat za bilet zapłacą jedynie 1 zł. Dzieci w wieku do 5 lat wchodzą na mecz za darmo. Na specjalny rabat na starcie sprzedaży będą mogli liczyć posiadacze Karty Kibica. Bilety normalne będą dla nich tańsze o 10 zł. Zmianie uległy również ceny biletów dla kobiet. Na zakup tańszej, ulgowej wejściówki (w cenie 15 zł) mogą liczyć tylko te panie, które podczas jednej transakcji zakupią również bilet dla dziecka.














Komentarze