Żeby sprawdzić, czy to rozwiązanie ma sens w praktyce, wzięliśmy go na tor. Pierwsze kilometry wymagają chwili przyzwyczajenia – reakcje układu kierowniczego są inne niż w tradycyjnych samochodach, a zakres ruchu wolantu znacznie mniejszy. Z drugiej strony szybko okazuje się, że system działa bardzo precyzyjnie, a prowadzenie jest bardzo intuicyjne, szczególnie przy dynamicznej jeździe na torze.
Bo Lexus RZ to technologiczna ciekawostka - pełnoprawny elektryczny SUV klasy premium, który broni się komfortem, ciszą i płynnością jazdy.
Zobacz nasz test i przekonaj się, czy taka forma prowadzenia to przyszłość motoryzacji, czy tylko efektowny eksperyment.













Komentarze