Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Siatkarki Tomasovii mogą, rywalki z Tarnowa muszą

W sobotę do rywalizacji wracają nasze drużyny. Tomasovia powalczy z najlepszym zespołem rundy zasadniczej Grupą Azoty PWSZ Tarnów. Z kolei AZS UMCS zmierzy się z Radomką Radom
Siatkarki Tomasovii mogą, rywalki z Tarnowa muszą

Autor: FOT. ROBERT DZIEDZIC

Po derbowym zwycięstwie ekipy z Tomaszowa Lubelskiego nad zespołem Jacka Rutkowskiego akademiczki muszą bić się o utrzymanie. Pierwszy mecz zaplanowano na najbliższą sobotę (godz. 18) w hali Centurm Kultury Fizycznej UMCS przy ul. Langiewicza. Drugie odbędzie się dzień później, ale w innej hali. O godz. 16.45 lublinianki zagrają na obiekcie Politechniki Lubelskiej przy ul. Nadbystrzyckiej. Radomka w rundzie zasadniczej zdołała wywalczyć... jeden punkt. W 14 spotkaniach rywalki AZS UMCS ugrały ledwie pięć setów. Trudno się spodziewać, żeby ekipa z Radomia była w stanie postawić się zespołowi trenera Rutkowskiego.

Mecz Tomasovii zaplanowano na godz. 18 w hali ZS nr 2 przy ul. Żwirki i Wigury. Zdecydowanym faworytem będą rywalki, ale gospodynie nie zamierzają łatwo się poddawać. – Jestem zadowolony z naszych przygotowań do meczów z Tarnowem. Mam do dyspozycji wszystkie dziewczyny, mogliśmy solidnie potrenować, a pytanie jest jedno: czy to wystarczy na tak mocnego przeciwnika? – zastanawia się Stanisław Kaniewski.

Jego podopieczne w ramach przygotowań wzięły udział w turnieju w Jarosławiu. Tam przegrały tylko jedno spotkanie z miejscowym SAN-Pajda. – Graliśmy naprawdę fajnie. Widać, że dziewczyny dobrze czują się już na nowych pozycjach i że nasza gra zaczyna się zazębiać. W Jarosławiu przegraliśmy z gospodyniami w pierwszym meczu, ale drugi udało się wygrać. Nie mamy też żadnych kontuzji, więc z optymizmem patrzymy na najbliższe spotkania – przekonuje trener Kaniewski. I dodaje, że nikt nie spodziewa się cudów po jego drużynie. Inaczej będzie z ekipą z Tarnowa. – One muszą wygrać i awansować. Działacze nie ukrywają, że interesuje ich gra w wyższej lidze. My chcemy powalczyć i napsuć faworytowi tyle krwi, ile zdołamy. Najważniejsze będzie przyjęcie. Jeżeli w tym elemencie spiszemy się dobrze, to jest szansa, żeby przynajmniej przedłużyć rywalizację.

Drugi mecz w tej parze zostanie rozegrany za tydzień. Jeżeli będzie potrzebne trzecie spotkanie, to również odbędzie się na parkiecie najlepszej drużyny grupy piątej.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama