KSZO zagra jeszcze na wyjeździe z Cracovią II oraz u siebie ze Spartą Kazimierza Wielka. Jeżeli „Pasy” gdzieś miałyby zgubić punkty, to raczej w sobotnim meczu, który rozegrany zostanie na stadionie w Rącznej (godz. 12).
Przed tygodniem to właśnie drugi zespół Cracovii mocno skomplikował sytuację Chełmianki. Biało-zieloni w wyjazdowym spotkaniu prowadzili trzy razy. Na 3:2 strzelili w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. W tym momencie już byli w ogródku, już witali się z gąską. Niestety, 180 później stracili gola i dwa punkty. A co za tym idzie, drugie miejsce w tabeli. Obecnie piłkarze trenera Ireneusza Pietrzykowskiego mają dwa punkty mniej niż KSZO i pięć mniej od Avii. Oprócz spotkania z Naprzodem czeka ich jeszcze wyjazd do Dębicy.
W najlepszej sytuacji jest oczywiście Avia. Żółto-niebiescy mogą świętować awans do II ligi już w sobotę. Potrzebują jednak zwycięstwa i remisu bądź porażki „Kszoków”. Drużyna Wojciecha Szaconia w ostatniej serii gier wybierze się na trudny teren do Połańca, gdzie w ostatnich latach grało jej się bardzo ciężko.
Najpierw trzeba jednak zagrać z Wisłoką. Co ciekawe, do niedawna ekipa z Dębicy kapitalnie radziła sobie na wyjazdach. Dopiero w maju podopieczni trenera Bartosz Zołotara przegrali dwa pierwsze mecze w delegacjach: 1:3 w Kraśniku oraz 0:1 w Kielcach. Nadal ma całkiem niezły bilans w gościach: pięć zwycięstw, dziewięć remisów i dwie przegrane.
– Zdajemy sobie sprawę z tego, że to jest przedostatni mecz w sezonie. Mamy trzy punkty przewagi nad KSZO i wiemy, jak ważny krok możemy zrobić w kontekście awansu. Jednocześnie zachowujemy duży spokój. Nie ma w zespole euforii. Mimo że nasza sytuacja jest naprawdę dobra. I też taka jest narracja sztabu, żeby zachować w tym wszystkim spokój, konsekwencję, która towarzyszy nam praktycznie od pierwszej kolejki w tym sezonie – mówi Wojciech Kalinowski, kapitan żółto-niebieskich.
– Ważne jest, żeby zachować taką pozytywną rutynę w naszym działaniu, funkcjonowaniu i przygotowaniu do meczu. Po to, żeby w sobotę być najlepszą wersją siebie. I żeby po prostu wygrać mecz. Musimy zrobić to, na co mamy wpływ. Na pewno damy z siebie wszystko przy wsparciu naszych fantastycznych kibiców. I nie oglądamy się za siebie – zapewnia zawodnik Avii.
Trener Szacoń zdaje sobie sprawę, że jego piłkarzy czeka trudne spotkanie.
– Nie zamierzamy kalkulować. Nasz przeciwnik już zapowiedział, że będzie chciał utrzeć nosa liderowi. Przygotowujemy się do tego meczu tak samo, jak do każdego innego, ale ze świadomością wagi spotkania. Wisłoka to przeciwnik niewygodny, ze względu na zmieniane ustawienia i sposób gry. Mają wielu doświadczonych w tej lidze zawodników, dlatego musimy dać z siebie sto procent – wyjaśnia opiekun zespołu ze Świdnika.
Z KIM GRA JESZCZE CZOŁOWA TRÓJKA TABELI?
Avia: Wisłoka Dębica (dom), Czarni Połaniec (wyjazd).
KSZO: Cracovia II (w), Sparta Kazimierza Wielka (d).
Chełmianka: Naprzód Jędrzejów (d), Wisłoka Dębica (w).














Komentarze