Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Eksperyment się udał. "Pogrom w przyszły wtorek" na zamku

Komisarz Maciejewski wreszcie doczekał się teatralnej, a nawet filmowej adaptacji.
Eksperyment się udał. "Pogrom w przyszły wtorek" na zamku

Powieść Marcina Wrońskiego na scenę przeniósł Łukasz Witt-Michałowski, a Norber Rudaś na czarno-białą taśmę filmową.

Eksperyment się udał. Publiczność na dziedzińcu zamku lubelskiego mogła się poczuć jak w teatrze i zarazem na planie filmowym. Postacie schodzą z ekranu, by za chwilę pojawić się na scenie pod zamkową basztą. Jest Lublin powojenny i Lublin współczesny. Jest czasem śmiesznie, a czasem przerażająco smutno.

Przez trzy weekendowe wieczory artyści zbierali zasłużone owacje, a widzowie wychodzili z zamku zmarznięci, ale zachwyceni. 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama