Według kandydata do rady, władze miasta powinny zastanowić się nad odtworzeniem fragmentu historycznej ulicy Japońskiej, której na planach Puław nie ma od lat 60-tych. Chodzi o ciąg pieszy przy Urzędzie Stanu Cywilnego łączący dwie jednokierunkowe ulice w centrum.
– Skróciłoby to dojazd mieszkańcom m.in. osiedli Wróblewskiego, Niemcewicza i Polnej. Rozwiązanie pozytywnie wpłynęłoby na płynność ruchu w centrum miasta i zredukowało zanieczyszczenie środowiska – argumentuje pomysłodawca.
Problem w tym, że trakt wyłożony kostką brukową, który 50 lat temu był ulicą, dzisiaj w większości leży na prywatnej działce przeznaczonej pod działalność usługowo-handlową. Nie jest więc ulicą w rozumieniu prawa. A nawet jeśli by nią był, zgodę na włączenie jej do ul. Centralnej z jednej strony i ul. Piłsudskiego z drugiej wyrazić musiałby ich zarządca, czyli Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie.
– Mam wątpliwości, czy ZDW zgodziłoby się budowę dwóch nowych skrzyżowań. Moim zdaniem ta propozycja nie jest zasadna. Po pierwsze jest niezgodna z planem zagospodarowania, a po drugie zamiast poprawy płynności, w moim przekonaniu doprowadziłaby do obniżenia poziomu bezpieczeństwa na drogach – mówi Wiesław Stolarski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Puławach, dodając, że obecnie, w sytuacjach wyjątkowych można przeciąć płatny parking i skrócić sobie w ten sposób drogę.
Szef ZDM zwraca uwagę także na inny aspekt sprawy. – To, że obecnie mamy w tym miejscu parkingi, nie znaczy, że tak będzie zawsze. Wierzę w to, że w przyszłości powstaną tam nowe budynki, dlatego nie sądzę, żeby umieszczanie na tych działkach ulicy było wskazane – dodaje dyrektor.














Komentarze