Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Muzeum kupiło obraz za 89 tys. zł, wcześniej za inny zapłaciło 200 tys. zł

"Spotkanie na grobli" malarza Włodzimierza Łosia to nowy obraz w kolekcji Muzeum Południowego Podlasia. Placówka mogła go zakupić dzięki 63 tys. zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Muzeum kupiło obraz za 89 tys. zł, wcześniej za inny zapłaciło 200 tys. zł
"Spotkanie na grobli" Włodzimierza Łosia już w Muzeum Południowego Podlasia/ fot.EB

Dzieło wzbogaciło muzealną kolekcję "Konie, jeźdźcy, zaprzęgi w malarstwie polskim XIX i XX wieku”. - Ta kolekcja powstała głównie dzięki zakupom obrazów, ponieważ to dzieła wartościowe znanych polskich artystów - mówi Małgorzata Nikolska dyrektor muzeum.

W sumie kolekcja liczy ponad 300 obrazów. - Dzięki programowi ministerstwa przez ostatnie lata zakupiliśmy cztery dzieła. To dla nas szansa aby poszerzać kolekcję, bo nasze budżety nie pozwalają na zakup dzieł sztuki, bo te kosztują od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych - przyznaje Nikolska.

Najcenniejszy w tej kolekcji, to zakupiony w 2015 roku za ponad 200 tys. zł  "Powrót kwestarza" Alfreda Wierusz-Kowalskiego. - Chcemy kolekcję stale powiększać, aby nie była martwa - zaznacza dyrektor.

Z kolei "Spotkanie na grobli" muzeum nabyło od prywatnego kolekcjonera za 89 tys. zł. - Cieszę się że bialska placówka dzięki swoim pracownikom i ich zaangażowaniu posiada nowy obraz w swojej kolekcji.

Pomoc od ministra

Ministerstwo kultury doceniło nasze starania, stąd to dofinansowanie - podkreśla prezydent Dariusz Stefaniuk. - Muzeum ma swoich mecenasów, sponsorów, którzy nie zwracają uwagi na politykę, ale interesuje ich sztuka - dodaje Stefaniuk, podając przykład Macieja Radziwiłła, który udostępnił bialskiemu muzeum swoją kolekcję.

Olejny obraz "Spotkanie na grobli" Włodzimierz Łoś namalował w Monachium w 1883 roku. - Tak właściwie dzieło przedstawia wypadek na grobli, bo w dawnych czasach mosty były słabe i przejazd nimi często bywał niebezpieczny, co widać -opowiada Violetta Jarząbkowska z działu artystycznego muzeum. - Obraz pokazuje też relacje społeczne z XIX wieku. Bogaty magnat bez szwanku przejechał swoim zaprzęgiem, a żydowska furmanka za chwilę wpadnie do wody- zauważa Jarząbkowska.

Kolekcję "Konie, jeźdźcy, zaprzęgi w malarstwie polskim XIX i XX wieku” muzeum  zapoczątkowało jeszcze w latach 70-tych. Natomiast bialska placówka może pochwalić się największą kolekcją ikon w Polsce- ponad 1600 eksponatów.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama