Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sejm zajmie się związkami partnerskimi

Posłowie będą debatować nad trzema projektami ustaw o związkach partnerskich. Zwolennicy zmian zapowiadają demonstracje przed parlamentem.
Sejm zajmie się związkami partnerskimi
(sxc.hu)
Projekty ustaw dotyczące związków partnerskich zgłosiły: PO, Ruch Palikota i SLD. Wszystkie dotyczą zarówno par hetero-, jak i homoseksualnych, żaden nie zezwala na adopcję dzieci. Projekty umożliwiają m.in. rejestrowanie związków partnerskich w urzędach stanu cywilnego, nakładają na partnerów obowiązek wzajemnej opieki, w tym obowiązek alimentacyjny. Wprowadzają ustawowe dziedziczenie, umożliwiają otrzymanie informacji o stanie zdrowia nieprzytomnego partnera oraz prawo odmowy zeznań przeciwko partnerowi. Projekty Ruchu Palikota i SLD dają partnerom możliwość wspólnego rozliczania podatków. Takiego zapisu nie ma natomiast w projekcie Platformy. Politycy PO tłumaczą, że nie chcą, by prace nad ustawą zablokował resort finansów. Zwolennicy zmian zapowiadają demonstracje przed Sejmem, m.in. w dniu debaty nad projektami. Chcą też wejść na galerię sejmową w koszulkach z napisem \"Żądamy ustawy o związkach partnerskich”. Akcję organizuje koalicja Partnerstwo dla związków, która planuje również konferencję prasową przed kancelarią premiera. – Chcemy merytorycznej debaty. Chcemy też mówić o sytuacji osób LGBT (skrót odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz osób transgenderycznych) w Polsce – powiedziała PAP Yga Kostrzewa, rzeczniczka Lambdy Warszawa. \"Pokażmy wspólnie posłom, że nawet największy mróz nie powstrzyma nas przed walką o związki partnerskie. Ubierzcie się ciepło, weźcie ze sobą termosy i bądźcie z nami!\" – nawołują na Facebooku zwolennicy związków partnerskich. Politycy PO, SLD i RP podkreślają, że regulacjami zostaną objęte nie tylko związki homoseksualne (co budzi największe kontrowersje wśród sejmowych konserwatystów), ale również pary heteroseksualne, których jest zdecydowanie więcej. Małżeństwa homoseksualne są uznawane w sześciu krajach UE, a także w dwóch europejskich krajach spoza Wspólnoty. Z kolei rejestrowanie związków tej samej płci dopuszcza 14 krajów UE i trzy państwa nie należące do Unii. Związki jednej płci można formalnie rejestrować w Austrii, Belgii, Czechach, Danii, Finlandii, Francji, Holandii, Irlandii, Luksemburgu, Niemczech, Słowenii, na Węgrzech, w Wielkiej Brytanii oraz Hiszpanii. Taka możliwość istnieje także w trzech krajach spoza UE: w Andorze, Liechtensteinie oraz Szwajcarii. Natomiast małżeństwa osób tej samej płci są dozwolone w Belgii, Holandii, Portugalii, Hiszpanii, Szwecji, a od połowy czerwca ubiegłego roku także w Danii. Również Islandia i Norwegia (dwa europejskie kraje spoza UE) dają taką możliwość. W wymienionych krajach (z wyłączeniem Portugalii) możliwe jest także wspólne adoptowanie dzieci przez osoby w małżeństwach homoseksualnych. Pierwszym krajem świata, w którym zalegalizowano związki partnerskie jednej płci, była Dania. Nastąpiło to w 1989 r., a w 2012 r. takie związki zastąpiono małżeństwami jednopłciowymi. Poza tym francuski rząd forsuje możliwość zawierania małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez osoby pozostające w takich związkach. Ustawa w tej sprawie będzie rozpatrywana przez parlament od 29 stycznia. Na początku stycznia w Paryżu odbyła się wielotysięczna demonstracja, której uczestnicy protestowali przeciwko projektowi ustawy o małżeństwach homoseksualnych, nazwanej przez socjalistyczny rząd \"Małżeństwem dla wszystkich\". Z kolei w Polsce, jak wynika z danych GUS, od kilkunastu lat systematycznie rośnie odsetek urodzeń pozamałżeńskich. Na początku lat 90-tych ze związków pozamałżeńskich rodziło się ok. 6-7 proc. dzieci, zaś w ostatnich latach 18-21 proc. Odsetek ten jest zdecydowanie wyższy w miastach – w 2010 r. wynosił ponad 23 proc., a na wsi ponad 17 proc. W 2011 r. ok. 80 proc. dzieci urodziło się w rodzinach tworzonych przez prawnie zawarte związki małżeńskie, przy czym prawie połowa dzieci urodziła się w okresie pierwszych trzech lat trwania małżeństwa rodziców. GUS zauważa, że rosnący współczynnik dzietności pozamałżeńskiej może oznaczać, że zwiększa się liczba rodzin tworzonych przez związki partnerskie, a także wzrasta liczba matek samotnie wychowujących dzieci, tworzących rodziny niepełne. W sondażu Grupy IQS dla \"Newsweeka\" z lipca 2012 r. poparcie dla ustawy o związkach partnerskich, które mogliby zawierać również homoseksualiści, zadeklarowało 30 proc. badanych; 54 proc. było przeciwko, a 14 proc. nie miało zdania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama