Pościg za pijanym kierowcą. Rozbił auto, schował się za krzakami
Nie zatrzymał się do kontroli drogowej, uciekł i wjechał w latarnię. Dalej uciekał pieszo. W końcu schował się za krzakami. Tam znaleźli go policjanci. Teraz pijanemu kierowcy grozi do dwóch lat więzienia.
- 20.01.2014 11:00

Do zdarzenia doszło w sobotę przy ulicy Mełgiewskiej, gdzie policjanci prowadzili kontrolę drogową. Około godziny 17.30 postanowili zatrzymać jadącego z dużą prędkością hyundaia.
- Kierujący w terenie zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość jazdy o 32 km/h. Nie zatrzymał się na wezwanie funkcjonariusza i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim. Po przejechaniu kilkuset metrów zjechał z drogi, uderzył w słup oświetleniowy i zaczął uciekać pieszo - informuje sierż. Kamil Gołębiowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Wkrótce mundurowi zatrzymali pijanego kierowcę. Schował się za... krzakami. 39-letni Piotr C., mieszkaniec Lublina, został zatrzymany. - Podczas badania trzeźwości okazało się, że w organizmie ma blisko 1,7 promila alkoholu. Trafił do policyjnej celi - dodaje policjant.
39-latek po wytrzeźwieniu został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Przyznał się do winy.
- Odpowie za kierowanie pojazdem znajdując się pod wpływem alkoholu, spowodowanie kolizji drogowej, niezatrzymanie się do kontroli oraz przekroczenie dozwolonej prędkości jazdy. Grozi mu do 2 lat więzienia oraz wieloletni zakaz kierowania pojazdami - podsumowuje Kamil Gołębiowski.
Reklama













Komentarze