Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Orlęta Spomlek grają dalej w Pucharze Polski, gole debiutantów

W sparingach piłkarze Damiana Panka nie zaliczyli ani jednego zwycięstwa. Biało-zielonym poszło zdecydowanie lepiej w niedzielę. W ramach 1/8 finału Pucharu Polski Orlęta łatwo ograły Huragan Międzyrzec Podlaski 4:1
Orlęta Spomlek grają dalej w Pucharze Polski, gole debiutantów

Autor: ARCHIWUM

Debiut w nowych barwach zaliczył Szymon Stanisławski, który kilka dni temu został wypożyczony do zespołu trenera Panka z drugoligowego Radomiaka. 23-latek w poprzedniej rundzie zaliczył 10 występów i zdobył jednego gola. Często był jednak rezerwowym, bo tylko raz wyszedł w podstawowym składzie. Lepsze były dla niego poprzednie rozgrywki. Wówczas uzbierał 24 spotkania i pięć bramek. Dwa kolejne trafienia dorzucił też w Pucharze Polski.

Jak wypadł w pierwszym spotkaniu, w barwach Orląt? Całkiem nieźle. Przebywał na boisku 45 minut, a w tym czasie dwa razy pokonał bramkarza rywali. Po 30 minutach było w zasadzie po zawodach, bo wówczas kolejny, zimowy nabytek – Jakub Kaganek podwyższył na 3:0.

W drugiej połowie tempo nieco spadło, na boisku zameldowali się kolejni gracze rezerwowi. I jeszcze zanim upłynęła godzina gry biało-zieloni trafili po raz czwarty. Tym razem na listę strzelców wpisał się Karol Kalita. W końcówce chwilę radości mieli także zawodnicy Huraganu, którzy po pięknym strzale Karola Góralskiego z około 20 metrów w samo okienko zdobyli honorowego gola.

– Cieszymy się przede wszystkim z faktu, że udało nam się pograć na dużym boisku. Tego nam w ostatnich tygodniach brakowało. Zresztą było to widać podczas spotkania z Huraganem. Szkoda, że nie udało się rozegrać zawodów na normalnej trawie, ale mam nadzieję, że koło środy wejdziemy już na naturalną nawierzchnię – mówi Damian Panek, trener Orląt. Dodaje też, że nie wszystkie cele udało się w niedzielę zrealizować. – Fajnie, że obyło się bez kontuzji, ale chcieliśmy też zagrać na zero z tyłu. Niestety, w końcówce ta sztuka się nie udała po świetnym strzale jednego z przeciwników. Cieszy jednak, że z dobrej strony pokazali się gracze ofensywni. Nie chcieliśmy przeprowadzać wielkich zmian w zimie, ale sytuacja zmusiła nas do małej rewolucji i na pewno będziemy potrzebowali czasu, żeby się zgrać. Praktycznie wymieniliśmy cały atak. Dobrze, że udało się zachować praktycznie całą defensywę – wyjaśnia szkoleniowiec ekipy z Radzynia Podlaskiego.

Jego drużyna rozpocznie rundę wiosenną w najbliższą sobotę. U siebie zmierzy się ze Spartakusem Daleszyce. Początek meczu zaplanowano na godz. 15.

Huragan Międzyrzec Podlaski – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 1:4 (0:3)

Bramki: Góralski (88) – Stanisławski (17, 20), Kaganek (30), Kalita (58).

Orlęta: Stężała (72 Nowacki) – Ciborowski, Kiczuk (63 Panufnik), Zarzecki (63 Stolarczyk), Szymala, Kaganek (63 Rycaj), Kot (63 Korolczuk), Krawczyk, Puton, Stanisławski (46 Kalita), Demianiuk.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama