Generał brygady pilot Krzysztof Cur dęblińską "Szkołą Orląt" kierował od grudnia 2020 roku. To absolwent Liceum Lotniczego oraz Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie, a także Szkoły Dowódczo-Sztabowej Wojsk Lotniczych i National Defense University w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie do kraju był m.in. dowódcą eskadry, szefem oddziału lotnictwa transportowego i dowódcą 8. Bazy Lotnictwa Transportowego.
Tuż przed objęciem stanowiska rektora-komendanta lotniczej akademii w Dęblinie dowodził 3. Skrzydłem Lotnictwa Transportowego w Powidzu. W powietrzu, za sterami samolotów tłokowych i turbośmigłowych, spędził ponad 4 tys. godzin. Brał udział m.in. w akcji humanitarnej w Nepalu oraz transporcie do kraju polskich obywateli z Ukrainy.

Jego pożegnanie poprzedziła msza święta oraz spotkanie ze studentami i pracownikami akademii. Oficjalna uroczystość przekazania obowiązków, przeprowadzona zgodnie z wojskowym ceremoniałem, odbyła się na placu przy pomniku Bohaterskim Lotnikom Dęblińskiej Szkoły Orląt.
Obowiązki rektora-komendanta LAW objął płk pil. Krzysztof Szymaniec, który zapewnił o swojej gotowości do kontynuacji dotychczasowej misji dęblińskiej akademii oraz jej dalszego rozwoju dla dobra sił zbrojnych RP. Nowy szef lotniczej szkoły, podobnie jak jego poprzednik, jest jej absolwentem. Był jednym z pierwszych polskich pilotów z uprawnianiami do latania samolotami C-130 Hercules oraz ich pierwszym instruktorem.

Pułkownik Szymaniec brał udział w wielu misjach zagranicznych, odpowiadając m.in. za dostawy pomocy humanitarnej oraz ewakuacji placówki dyplomatycznej w Libii podczas wojny domowej w 2011 roku. Wykonywał loty bojowe w strefie działań wojennych w Afganistanie, ewakuował polskich obywateli z Donbasu i Kabulu. Jako dowódca 8. Bazy Lotnictwa Transportowego odpowiadał za transport powietrzy najważniejszych osób w państwie.
















Komentarze