Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jajka z larwami w sklepie E.Leclerc w Lublinie. Ustalenia po kontroli sanepidu

Lubelski sanepid skontrolował hipermarket E.Leclerc przy ul. Zana, w którym jedna z internautek nakręciła film z larwami w zafoliowanym opakowaniu jaj.
Jajka z larwami w sklepie E.Leclerc w Lublinie. Ustalenia po kontroli sanepidu

Tak jak już dzisiaj pisaliśmy klientka była na zakupach w sobotę. – Robactwo w jajkach, smród na całą alejkę. Przechodząc obok słychać szmer robali pod folią. Fetor niesamowity – tak opisywała swoją wizytę w lubelskim hipermarkecie E.Leclerc przy ul. Zana.

Film i zdjęcia z feralnych zakupów umieściła na portalu społecznościowym. 

W poniedziałek sklep skontrolował sanepid. Jak tłumaczy Bożena Kess, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie, hipermarket nie został ukarany, bo w dniu kontroli nie było już do tego podstaw.

– Jajka zostały wycofane z obrotu, dzisiaj nie było ich już w sprzedaży więc nie mieliśmy podstaw prawnych do nałożenia kary. Prawo nie działa wstecz – tłumaczy Kess.

Dodaje, że jajka pochodziły z promocji, która była zaplanowana od 4 do 14 maja. – Hipermarket, po zgłoszeniu klienta wycofał ze sprzedaży wszystkie opakowania jajek, które były jeszcze w tej promocji czyli 20 opakowań po 30 sztuk w każdym (w sumie od 4 maja było to 360 opakowań – red.). Obecność larw stwierdzono tylko w jednym opakowaniu – informuje Kess. – Podczas kontroli inspektorzy dostali dokument potwierdzający, że hipermarket przekazał opakowania jaj do utylizacji profesjonalnej firmie, z którą ma podpisaną uwagę.

Bożena Kess dodaje, że sanepid będzie prowadził dalej tę sprawę wspólnie z inspekcją weterynaryjną. – Inspekcja będzie m.in. ustalać czy larwy pojawiły się w hipermarkecie czy były w jajkach już wcześniej – mówi.

Dyrektor lubelskiego hipermarketu przy ul. Zana Magdalena Stopa potwierdziła nam wcześniej, że nagrany film i zdjęcia powstały właśnie w tym sklepie. Za pośrednictwem biura prasowego wyjaśniała, że nie wiadomo, w którym momencie: mogło to być w trakcie transportu, albo przy pakowaniu mucha plujka zniosła jaja, z których wykluły się larwy. Jedno z jajek najprawdopodobniej pękło podczas transportu i dzięki temu larwy miały pokarm.

Wideo: Weronika Kozieł, Michał Wilkosz

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama