"Rowerem przez Jordanię. O wyprawie w Księżycowej
Relacji z dwumiesięcznej podróży po Jordanii będzie można posłuchać w sobotę 1 lutego o godz. 17 w Pubie Księżycowa (ul. Księżycowa 2).
- 30.01.2014 15:27

Norbert Skrzyński jest doświadczonym podróżnikiem-rowerzystą, który ma na swoim koncie m.in. wyprawę "Afryka Nowaka”, Iran, Armenia. W najbliższą sobotę wystąpi z gorącą relacją z dwumiesięcznej podróży po Jordanii, z której wrócił w ostatnią sobotę. To już trzeci pokaz slajdów tego warszawskiego podróżnika w Lublinie (drugi na slajdowiskach Rowerowego Lublina).
- Jesteśmy pewni, że także tym razem spotkanie będzie ogromną inspiracją dla słuchaczy i zapraszamy wszystkich do od-powiednio wczesnego przybycia, żeby zająć dobre miejsce - zaprasza Grzegorz Mazur, prezes stowarzyszenia "Rowerowy Lublin”.
Wstęp wolny (opcjonalnie 5 zł - udział w losowaniu nagrody).Czasem w Jordanii tuż po okrzyku "łelkom in dźordan" lecą w stronę rowerzystów kamienie ciskane przez nudzących się wyrostków. Są to jednak wyjątkowe sytuacje, nad którymi zdecydowaną przewagę biorą te
zaskakująco przyjazne i serdeczne. Rower nie jest popularnym środkiem transportu w Haszymidzkim Królestwie Jordanii - tu ceni się bardziej ludzi posiadających nowoczesny samochód, lub kilka, a nie
przemieszczających się o własnych siłach cyklistów. Jednak gdy Jordańczycy słyszą, że przebyło się trasę, którą normalnie oni przejeżdżają autami potrafią okazać podziw i uznanie.
Jordanię świetnie zwiedza się rowerem, choć sporym wyzwaniem wydają się być puste górzyste przestrzenie i niezamieszkałe pustynie. Tym bardziej ogromną satysfakcję czerpie się z każdego spotkania, kolejnego zapierającego dech w piersiach widoku (nie tylko tych na szczytach przełęczy) czy z nocy spędzanych na pustyni.
Będzie więc o tym jak się łatwo i tanio do Jordanii dostać, jak się po niej przemieszczać z rowerem (rowerostop działa tam idealnie) i które atrakcje polecane przez przewodniki są szczególnie atrakcyjne. Opowiem też nieco o rodzinie królewskiej, starożytnych zabytkach pamiętających starożytne i biblijne czasy, jak również o narodach mieszkających w Jordanii, Palestyńczykach, Syryjczykach, Sudańczykach, Beduinach, Czerkiesach i Czeczenach. Dwumiesięczny pobyt w Jordanii pozwala na błąkanie się po pustyni, zdobycie najwyższej góry kraju i zjechanie do najniżej położonego miejsca na świecie nad Morzem Martwym. A wszystko z punktu widzenia osakwowanego rowerzysty.
Reklama













Komentarze