Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policjant wiózł dziecko po pijanemu. Miał 1,4 promila

Policjant z komendy w Radzyniu Podlaskim wpadł na jeździe po pijanemu. Wiózł dwóch pasażerów. Jednym był… siedmioletni syn.
Policjant wiózł dziecko po pijanemu. Miał 1,4 promila
Robert S. został zatrzymany 28 stycznia w Łukowie, ale policjanci nie informowali o tym zdarzeniu. Feralnego dnia dyżurny miejscowej komendy odebrał zgłoszenie dotyczące pijanego kierowcy. Policjanci szybko zatrzymali volkswagena golfa, którym kierował Robert S. - W samochodzie był również jego siedmioletni syn oraz inny mężczyzna - przyznaje Andrzej Dudzik, oficer prasowy łukowskiej policji. Chłopiec został przekazany pod opiekę rodziny. Kierowca miał w organizmie 1,4 promila alkoholu. Szybko okazało się, że to policjant z komendy w Radzyniu Podlaskim. Zatrzymano go, kiedy był już po służbie. - W takiej sytuacji decyzja mogła być tylko jedna - mówi Barbara Salczyńska, oficer prasowy radzyńskiej komendy. - Następnego dnia po zatrzymaniu wszczęto postępowanie dotyczące wydalenia policjanta ze służby. 30 stycznia Robert S. stracił mundur. 35-latek służył w policji od 17 lat, praktycznie przez całe swoje dorosłe życie. Teraz, za jazdę na "podwójnym gazie”, grozi mu do dwóch lat więzienia. Robert S. to jeden z kilku policjantów z naszego regionu, którzy w ostatnich miesiącach pożegnali się ze służbą. Tydzień temu zatrzymano dwóch policjantów z Lublina. Spędzą w celi najbliższe trzy miesiące. Mowa o 31-letnim Michale B., z VI Komisariatu przy ul. Gospodarczej, oraz 36-letnim Albercie W. To wywiadowca z lubelskiej komendy miejskiej. Młodszy z policjantów usłyszał kilkanaście zarzutów. Chodzi o korupcję, niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Michałowi B. zarzuca się również ujawnienie tajemnicy służbowej oraz przestępstwa związane z narkotykami. Albert W. usłyszał pięć zarzutów dotyczących korupcji, przekroczenia uprawnień i przestępstw narkotykowych. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie. W środę policjanci zostali dyscyplinarnie zwolnieni ze służby. Kolejny były policjant z zarzutami to Witold B., który służył w komendzie w Łęcznej. W grudniu ubiegłego roku potrącił 19-letnią studentkę. Nie pomógł jej i uciekł z miejsca wypadku. Dziewczyna zmarła. Witold B. powiedział krewnym, że potrącił sarnę. Swój samochód odstawił do warsztatu. Po kilku dniach został namierzony przez policjantów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama