Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Polscy siatkarze znowu mistrzami świata, czyli geniusz i trochę ułańskiej fantazji

Najwyższy szczyt we Włoszech, Mont Blanc de Courmayeur, ma dokładnie 4748 metrów wysokości nad poziomem morza. Narodowa wyprawa z Polski nie zdobywała co prawda tej góry, ale osiągnęła coś równie ważnego – wdrapała się ponownie na dach siatkarskiego świata.
Polscy siatkarze znowu mistrzami świata, czyli geniusz i trochę ułańskiej fantazji

Autor: FIVB World Cup 2018

Biało-Czerwoni w znakomitym stylu potwierdzili, że to im właśnie należy się trofeum. W finale w Turynie, przy szczelnie wypełnionych trybunach, pokonali Brazylijczyków bez straty seta. Ta porażka jest dla Canarinhos tym boleśniejsza, że cztery lata temu w katowickim Spodku również musieli obejść się smakiem – wtedy udało im się jednak ugrać jedną partię.

Teraz Polacy zafundowali im solidną lekcję siatkówki. W pierwszym secie, po klasycznej nerwówce, pokonali Brazylijczyków na przewagi 28:26. Potem było lepiej, bo oddali rywalom 20 punktów. Natomiast w decydującej partii Biało-Czerwoni ponownie podnieśli swoim kibicom ciśnienie, ale i tak wygrali do 23. Zdobyli tym samym trzeci złoty medal w historii występów na Mistrzostwach Świata. Dołączyli do takich reprezentacji, jak ZSRR, Włochy czy Brazylia, którym udało się obronić mistrzowskie trofeum.

W ręce Polaków trafiły również cztery statuetki za wyróżnienia indywidualne. Najlepszym libero został Paweł Zatorski, najlepszym środkowym Piotr Nowakowski, najlepszym przyjmującym kapitan Michał Kubiak, a nagroda MVP turnieju trafiła do Bartosza Kurka. Dla siatkarza Stoczni Szczecin ten czempionat miał wyjątkowy smak – raz, że był liderem kadry w decydujących meczach (w samym tylko finale zdobył 24 punkty), a dwa, że dał pstryczka w nos niedowiarkom.

Cztery lata temu Kurek nie znalazł się w gronie szczęśliwców, którzy zdobyli złoto na Mistrzostwach Świata w Polsce. Ówczesny selekcjoner, Francuz Stephane Antiga, nie wysłał mu powołania. Zawodnik imponował formą w 2012 roku, kiedy razem z reprezentacją wygrał Ligę Światową i został MVP tamtych rozgrywek, ale potem wpadł w dołek. Udało mu się jednak odbudować, a rękę wyciągnął do niego temperamentny Belg Vital Heynen.

30-letni Kurek jest w tym momencie jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w kadrze. Przyszłość polskiej siatkówki rysuje się w jasnych barwach, bo pod skrzydłami Heynena pierwszy seniorski sukces odniosła grupa następców. Jakub Kochanowski i Bartosz Kwolek zdobyli rok temu Mistrzostwo Świata do lat 21. Ten sam duet triumfował też w 2016 roku na Mistrzostwach Europy U-20. A przecież w obecnym składzie były też nazwiska Artura Szalpuka, Aleksandra Śliwki czy, nieco bardziej doświadczonego, Mateusza Bieńka.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama