Jak tłumaczy Gabriel Maj, dyrektor szpitala przy al. Kraśnickiej, poniedziałkowa awaria trwała dwie godziny, ale system został naprawiony i dzisiaj działa bez zarzutu.
Skutki mogą być jednak jeszcze odczuwalne dla pacjentów. - To, że ktoś został odesłany z informacja, że nie będzie dzisiaj wyników wynika prawdopodobnie z faktu, ze laboratorium musi nadrobić to, czego nie udało się zrobić wczoraj z powodu awarii systemu – tłumaczy dyr. Maj.
- Chcąc uniknąć takich sytuacji w przyszłości, w sobotę będziemy rekonfigurować system, z którego korzysta szpital i poradnie. Będzie montowane podwójne zabezpieczenie – dodaje i podkreśla, że prace będą wykonywane w nocy, żeby nie było utrudnień dla pacjentów.

Komentarze