Jeszcze kilka dni temu na naszych łamach popularni „Egi” przekonywał, że sam nie wie, w której lidze zagra. Okazało się, że w tej samej, co Górnik. Co więcej, już w drugiej kolejce Avia przyjedzie do... Łęcznej. Derby zaplanowano na 1 sierpnia (godz. 18).
– Piłka nożna jest tak nieprzewidywalna, że wszystko może się wydarzyć. Nawet po sobie widzę, że w ostatnich dniach wydarzyło się tak dużo kwestii i wiele się zmienia. Jednego dnia można się szykować na grę w danym miejscu, a następnego pojawia się kolejna oferta. Jest kilka opcji, ale na razie nie mogę zdradzić szczegółów – mówił nam niedawno Egzon Kryeziu.
Słoweniec szybko zdecydował się jednak na ofertę ze Świdnika. Po czterech latach opuścił drużynę zielono-czarnych. W sumie dla klubu z Łęcznej zaliczył 97 występów. Strzelił 11 goli i zaliczył dwie asysty. 17 razy zagrał na poziomie PKO BP Ekstraklasy (w barwach Lechii Gdańsk), a do tego 91 razy w Betclic I lidze. Teraz posmakuje drugoligowych boisk.
– Odkąd nauczyłem się języka polskiego, życie w Polsce jest jeszcze łatwiejsze i lepsze. Dobrze się tu czuje. Polska mi dużo dała, a ja codziennie staram się dawać z siebie też wiele. Szanuję to, że grałem ostatnio dla Górnika, ale tak to bywa w życiu piłkarza i dziś w nowych barwach będę chciał prezentować się jak najlepiej – mówi Egzon Kryeziu cytowany przez klubowy portal klubu ze Świdnika.
A kto przekonał go do podpisania kontraktu z Avią?
– Trener. Znam też paru chłopaków np. Damiana Zbozienia i wiem od nich, jak tu się pracuje i myślę, że będzie to klucz do mojego dalszego rozwoju – przekonuje nowy piłkarz żółto-niebieskich.
Trener Wojciech Szacoń będzie miał teraz ból głowy, jak zestawić linię pomocy swojej drużyny. W końcu, w środku pola ma już do dyspozycji: Pawła Ulicznego i Szymona Kamińskiego, którzy do tej pory byli pewniakami do gry.


Komentarze