Po pijanemu brnęła na kolanach przez zaspy
Pijana 52-latka na kolanach brnęła przez zaspy podczas kilkustopniowego mrozu. Kiedy znaleźli ją policjanci była na skraju wyczerpania.
- 26.03.2013 11:31

W poniedziałek po godz. 16 lubartowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że polną drogą w kierunku miejscowości Skrobów idzie podejrzanie zachowująca się kobieta.
Kiedy mundurowi dotarli na miejsce nikogo nie zastali. Po kilku przejazdach zauważyli, że kilkaset metrów dalej coś idzie w ich stronę. Początkowo myśleli, że to zwierzę.
Kiedy podeszli bliżej okazało się, że to człowiek. - Kobieta resztką sił brnęła przez zaspy na kolanach. Policjanci natychmiast przenieśli pijaną 52-latkę do radiowozu i wezwali karetkę - wyjaśnia Grzegorz Paśnik z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Kobieta była zziębnięta i trafiła pod opiekę lekarzy lubartowskiego szpitala. - Prawdopodobnie, gdyby nie zgłoszenie obcej osoby i pomoc policjantów, kobieta zamarzłaby na polu - dodaje Paśnik.
Reklama
















Komentarze