"Promień dla dzieci Za Torami
Na osiedlu Za Torami powstała świetlica środowiskowa "Promień. To kolejna tego typu placówka w mieście oferująca bezpłatne wsparcie dla rodzin zagrożonych społecznym wykluczeniem.
- 03.02.2014 22:00

Do świetlicy może uczęszczać 20 wychowanków. - Przy ul. Łomaskiej brakowało takiej placówki. Nie ma tam żadnych ośrodków kulturalnych. To specyficzne środowisko, niedaleko są bloki komunalne, dzieci jest sporo, a nie mają, co z sobą zrobić - tłumaczy Violetta Kołodziejczuk, prezes bialskiego stowarzyszenia "Promień”, które od niedawna prowadzi nową placówkę. Do świetlicy podopieczni przychodzą po lekcjach. - Nasi wychowawcy pomagają im w nauce i nadrabiają zaległości. Pamiętamy też o ciekawych formach spędzania wolnego czasu -zaznacza Kołodziejczuk.
- Lubię tu przychodzić, bo przynajmniej się nie nudzę. Odrabiam szybko lekcje, a później mogę pobawić się z kolegami, pograć w różne gry, których w domu nie mam - przyznaje 9-letni Mateusz.
W Białej Podlaskiej działa jeszcze kilka takich świetlic, m.in. "Perspektywa” oraz "Dziupla”.
Finansowaniem tego typu placówek zajmuje się Urząd Miasta.
- Rocznie wydajemy na ten cel ok. 245 tys. zł-precyzuje Anna Kaliszuk naczelnik Wydziału Spraw Społecznych UM. W związku z pobytem dziecka w świetlicy środowiskowej rodzice nie ponoszą żadnych kosztów. - Większość naszych podopiecznych przychodzi tuż po lekcjach, ok. godz. 14 i zostaje aż do godz. 19.
Prowadzimy listę obecności. Zanim dziecko do nas trafi, potrzebna jest zgoda rodzica- mówi Monika Owczaruk ze stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Młodzieży "Perspektywa”, które prowadzi na terenie Białej Podlaskiej dwie placówki wsparcia dziennego. - W sumie, pod swoimi skrzydłami mamy ok. 50 wychowanków. Poza tym, w styczniu wprowadziliśmy tzw. konsultacje dla rodziców. Udzielamy porad psychologicznych odnośnie rozwoju i wychowania dzieci - dodaje Owczaruk.
Dzięki współpracy ze szkołami, podopieczni świetlic środowiskowych mogą korzystać z boisk sportowych albo z pływalni. -Zapotrzebowanie na takie placówki w naszym mieście wciąż jest, bo nieustannie zgłaszają się do nas rodzice, którzy chcieliby posyłać swoje dziecko - podkreśla prezes stowarzyszenia "Promień”.
Reklama













Komentarze