Inicjatywa lokalna. Ludzie chcą pomagać. Radni mniej
Ponad połowa mieszkańców naszego regionu pytanych przez Fundację Batorego chciałaby za darmo pracować na rzecz lokalnej społeczności. Ale radni im nie pomagają.
- 01.05.2013 19:09

Zgodnie z przepisami, mieszkańcy mają prawo do tzw. inicjatywy lokalnej. To sposób na wspólną realizację najróżniejszych przedsięwzięć przez obywateli i samorządy. Np. urząd kupuje sadzonki drzew, a ludzie je sadzą. Albo mieszkańcy urządzają plac zabaw sfinansowany przez gminę.
W naszym województwie 57 proc. pytanych jest zainteresowana inicjatywami lokalnymi. Jednak, żeby współpraca stała się faktem, radni muszą przegłosować uchwały, które będą ją regulowały. Z ankiety Fundacji Batorego wynika, że się z tym nie śpieszą.
W województwie lubelskim pytania trafiły do 15 losowo wybranych gmin. Odpowiedziało sześć, ale tylko w jednej – gminie Modliborzyce – podjęto odpowiednią uchwałę. Tymczasem, samorządy miały na głosowania trzy lata. Dlatego Fundacja Batorego rozważała skierowanie skargi do sądu administracyjnego.
– Ostatecznie zrezygnowaliśmy jednak z kroków prawnych. Zależy nam na zgodnej współpracy z władzami samorządowymi. Ważne, aby wykorzystywały potencjał, jaki tkwi w mieszkańcach – komentuje Joanna Załuska z Fundacji Batorego, dyrektor programu.
Osoby i organizacje, które chcą dowiedzieć się, jak uczestniczyć w rządzeniu swoją gminą czy miastem, znajdą więcej informacji w Internecie na stronie: www.maszglos.pl.
Reklama













Komentarze