Janusz Niedźwiedź, trener Miedzi
– Zacznę od gratulacji dla gości, którzy zrobili wiele żeby to spotkanie wygrać i było widać u nich dużą determinację. Już w piątej minucie Tkacz strzelił fantastyczną bramkę. Takie rzeczy się zdarzają i ważna jest reakcja na takiego gola. Mieliśmy niemal 90 minut do wyrównania, ale byliśmy zbyt nerwowi i chaotyczni w swoich działaniach. Jeszcze w pierwszej połowie było widać wiele momentów kiedy za bardzo się spieszyliśmy. Można było podejmować inne decyzje. Zabrakło spokoju w rozegraniu, a kiedy trzeba było przyspieszyć, to też tego nie robiliśmy. To dla mnie duży materiał do analizy. Liga jeszcze trwa kilka tygodni, a my wchodzimy w decydującą fazę. Presja będzie rosła, każdy będzie liczyć punkty i chciał osiągać swoje cele. Postaram się by zespół w kluczowych momentach nie reagował nerwowo tylko dobrze zarządzał meczami. Jesteśmy niezadowoleni z wyniku, bo mieliśmy swoje momenty, jak choćby strzał w słupek. Patrząc na ten mecz globalnie to było nasze najsłabsze spotkanie wiosną. Jesteśmy rozczarowani, ale przygotujemy się do kolejnego meczu by wrócić na zwycięską ścieżkę.
Jurij Szatałow, trener Górnika
– Cieszymy się ze zwycięstwa. Mocno przygotowywaliśmy się do tego meczu. Wiedzieliśmy, że Miedź jest dobrym zespołem i trzeba było mądrze podejść do tego spotkania. Muszę pochwalić moich zawodników za dyscyplinę przez cały mecz. Nie daliśmy rywalom dużych możliwości do stworzenia podbramkowych sytuacji. Uważam, że to starcie było ciekawe. Natomiast każdy kolejny mecz traktujemy tak, jakby był ostatnim i najważniejszym, chcąc zdobywać w każdym z nich trzy punkty. W tym spotkaniu nam się udało i bardzo się z tego cieszymy.
– Rozmawialiśmy przed meczem w szatni na temat wyjazdowego przełamania. Do tej kwestii odniósł się też prezes i rozmawiał na ten temat z piłkarzami. Dlatego cieszymy się podwójnie z tych trzech punktów.
– Na gorąco trudno powiedzieć co dolega Kamilowi Orlikowi, ale będziemy się starali go doprowadzić do pełni zdrowia na kolejny mecz.














Komentarze