Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Waldemar Kołcun: Jestem zbudowany rozwojem Moniki Skinder

Rozmowa z Waldemarem Kołcunem, trenerem biegów narciarskich i prezesem klubu MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski oraz prezesem Lubelskiego Okręgowego Związku Narciarskiego
Waldemar Kołcun: Jestem zbudowany rozwojem Moniki Skinder
Waldemar Kołcun i Monika Skinder

Autor: Materiały prasowe Lubelskiego Okręgowego Związku Narciarskiego/P. Zółkiewski

Jaki to był sezon dla MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski?

- Bardzo trudny jeżeli chodzi o treningi. Tegoroczna zima była praktycznie bezśnieżna, dlatego nie mieliśmy gdzie trenować w Tomaszowie Lubelskim. Po raz pierwszy, odkąd powstał Lubelski Okręgowy Związek Narciarski z siedzibą w Tomaszowie Lubelskim, pojawiła się sytuacja, w której nie mogliśmy zorganizować lokalnych zawodów. To pokazało, że trzeba doskonalić system sztucznego zaśnieżania tras. Tak działa już praktycznie cała Polska. Wszystkie krajowe zawody, w których startowaliśmy odbyły się dzięki systemowi sztucznego zaśnieżania. Niestety, ale tomaszowski OSiR trochę przespał sytuację, bo były momenty, kiedy można było uruchomić sztuczne zaśnieżanie. Przecież w naszym regionie działało kilka wyciągów. Liczymy, że ośrodek narciarski w Tomaszowie Lubelskim dalej będzie się rozwijał. W porozumieniu z miastem, z udziałem środków z Ministerstwa Sportu, jesteśmy bardzo bliscy sfinalizowania remontu toru nartorolkowego i zbiorników wodnych.

A pod względem sportowym z czego jesteście najbardziej zadowoleni?

- Historycznym sukcesem jest zwycięstwo MULKS w klasyfikacji klubowej Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. To pierwszy taki triumf. Sukces smakuje tym lepiej, że wygraliśmy z dużą przewagą nad rywalami. W klasyfikacji Narodowego Programu Rozwoju Biegów Narciarskich o Puchar Grupy Azoty MULKS wygrał po raz 11 z rzędu. Byliśmy też na 1 miejscu w klasyfikacji klubowej Mistrzostw Polski  Młodzików i Ogólnopolskich Zawodów Uczniowskich Klubów Sportowych PZN w narciarstwie biegowym.

Waszą największą gwiazdą jest obecnie Monika Skinder, która na swoim koncie ma już nawet punkty Pucharu Świata. Jak ona się rozwija?

- Każdego roku wykonuje postęp. W tym sezonie miała pecha podczas mistrzostw świata juniorów. W jej koronnej konkurencji, czyli sprincie, zajęła siódme miejsce. Było to wynikiem tego, że w półfinale została sfaulowana i zepchnięta z trasy. Gdyby wówczas weszła do finału, to jestem przekonany, że wywalczyłaby medal. Z trenerskiego punktu widzenia można być jednak zbudowanym, bo osiąga coraz lepsze wyniki również w biegach dystansowych. Była blisko medalu w sztafecie, ale Izabela Marcisz pomyliła trasę i Polki zostały zdyskwalifikowane.

Najcenniejszym wynikiem wydaje się być 30 miejsce w Pucharze Świata w Oberstdorfie?

- To rzeczywiście cenny wynik. Każde punkty Pucharu Świata są bardzo ważne. Monika miała pecha, bo w środku sezonu przytrafiła się jej choroba. Brała antybiotyki i była wyłączona ze startów przez dłuższy czas. Mimo to wywalczyła medale seniorskich mistrzostw Polski, co też jest dużym sukcesem.

W seniorskiej kadrze szykuje się zmiana warty w sztabie szkoleniowym, bo odejście zapowiedział już Aleksander Wierietielny. To zagrożenie dla Skinder i jej koleżanek?

- Aleksander Wierietielny wskazał człowieka, który ma przejąć kadrę i wygląda na to, że jego praca będzie kontynuowana przez nowego szkoleniowca. W mojej ocenie to bardzo dobre działanie, bo nowy szkoleniowiec będzie mógł skorzystać z wiedzy tego znakomitego trenera.

Czy w MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski są zawodnicy, którzy mogą pójść w ślady Moniki Skinder?

- Tak. W kadrach młodzieżowych znajdują się Anna Berezecka i Bartosz Cielniak. Bliżej seniorskich startów wydaje się być ta pierwsza. Mam nadzieję, że Ania będzie miała okazję zaprezentować swoje umiejętności w mistrzostwach świata juniorów, które w przyszłym roku odbędą się w Zakopanem. Mamy też Szymona Bełza, który jest bardzo zdolnym młodzikiem. Mamy więc liczne grono zawodników, którzy biegają na wysokim poziomie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama