Leclerc zamknięty został z powodu awarii sieci elektroenergetycznej.
- Bramy antywłamianowe, klienci odbijający się od drzwi, pogaszone światła, wywieszone kartki - mówili nam od rana mieszkańcy Lublina.
Z szczątkowych informacji wynika, że w nocy w Leclercu na Zana doszło do awarii centrali przeciwpożarowej, która automatycznie odłączyła zasilanie w trybie awaryjnym. Problemy z energią elektryczną rozpoczęły się około godziny 1:00, kiedy prąd niespodziewanie przestał działać, unieruchamiając cały obiekt. Brak zasilania sparaliżował funkcjonowanie sklepów, punktów usługowych i strefy sportowej.
Ze względu na niedziałające systemy kasowe, brak oświetlenia awaryjnego i całkowity zanik energii, podjęto decyzję o zamknięciu całego kompleksu do odwołania. Dlatego też przy wejściach pojawiły się kartki z komunikatami dla klientów o czasowym wstrzymaniu działalności.
Na tę chwilę nie ustalono jeszcze oficjalnej przyczyny awarii. Nie wiadomo, czy problem wynika z usterki jednej ze stacji transformatorowych, czy doszło do innego rodzaju uszkodzenia infrastruktury energetycznej. Jak długo potrwa przywracanie zasilania? Nie można wykluczyć dłuższego przestoju.














Komentarze