Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radni Młodzieżowej Rady Miasta Lublin nazwani neonazistami. Rozważają pozew do sądu

16 kwietnia członkowie Młodzieżowej Rady Miasta Lublin na swoim facebookowym profilu udzielili poparcia dla Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, tym samym wyrażając swój przeciw wobec projektu ustawy antyaborcyjnej. Przez internautów zostali określeni jako „Hitlerjugend”.
Radni Młodzieżowej Rady Miasta Lublin nazwani neonazistami. Rozważają pozew do sądu

Autor: Post Młodzieżowej Rady Miasta w Lublinie

Radni zaprezentowali kolaż swoich zdjęć, na których występują z różnymi emblematami, werbalizującymi ich poparcie dla protestu m.in. strzałką (symbolem Ogólnopolskiego Strajku Kobiet).
 
– Nie chcemy nikogo przekonywać, że dokonywanie aborcji jest dobre, czy złe. Zależy nam tylko na tym, aby każdy człowiek mógł mieć możliwość podjęcia takiej decyzji samodzielnie. Mamy prawo do decyzji – podsumowali swoje działania.
 
Na lubelskich profilach Ruchu Narodowego oraz Młodzieży Wszechpolskiej udostępniono ten post, twierdząc że MRML złamała jeden z punktów swojego statutu, mówiącego o apolityczności tego organu.
 
Zarzuty odpiera Kuba Karpiński z MRML: – Jako Młodzieżowa Rada Miasta mamy prawo, ale i moralny obowiązek wypowiadać się w istotnych sprawach społecznych, jaką niewątpliwie jest kwestia dostępu do przerywania ciąży. Oskarżenia o złamanie zasady apolityczności są absurdalne – sam projekt jest bowiem inicjatywą organizacji pozarządowej, a Ogólnopolski Strajk Kobiet nie jest związany z żadnym ugrupowaniem politycznym – tłumaczy.
 
– Punkt, który mówi o apolityczności jest stworzony w brzmieniu braku popierania danych partii politycznych. Rada pełni również funkcję społeczną, która pozwala nam wydawać różne opinie, apele na tematy społeczne czy polityczne – dodaje Bartosz Marzec z MRML.
 
Ponieważ symbol strzałki został skojarzony z hitlerowską runąsig”, która wykorzystywana była przez Hitlerjugend, w komentarzach pod tymi postami rozpętała się burza hejtu. Jeden z internautów określił członków Młodzieżowej Rady Miasta jako „Hitlerjugend”.
– Hitler jest z nich pewnie dumny... – dodał drugi.
– Neonaziści, ciekawe kiedy dodadzą sobie drugi znaczek i będzie całe SS – to kolejny komentarz.
 
Inny komentujący podzielił się z internautami sposobem na pozbycie się „problemu”, czyli członków Młodzieżowej Rady Miasta: – Można przecież te q**wy wysterylizować i będzie po problemie. Sterylizacja kota to koszt ok. 200 złotych. Tutaj niejeden felczer zadowoliłby się sumą 100 złotych.
 
– Najgorsza jest fala hejtu, z jaką się spotkaliśmy. Internauci, w tym członkowie nacjonalistycznych grup, porównują nas do nazistów, co jest skandaliczne, nie powinno padać w debacie publicznej i stanowi zniesławienie członków i członkiń MRML, w szczególności tych, którzy zdecydowali się wesprzeć akcję swoją twarzą. Nie ma miejsca na tego typu wypowiedzi, pewna granica została przekroczona – mówi Karpiński.
 
– Nie możemy pozwolić na mowę nienawiści w stosunku do nas. Nazywanie kogoś neonazistą tylko dlatego, że ma inne zdanie, to przekroczenie wszelkich granic moralności i szacunku do drugiego człowieka. Porównywanie nas do działań nazistów podczas II WŚ jest skandaliczne i narusza nasze dobra osobiste. Dlatego też rozważamy opcję pozwu sądowego za ten hejt, za tą nienawiść. Nikt nie może być szkalowany z tego powodu, że ma odmienne zdanie czy poglądy i nikt nie powinien unikać odpowiedzialności za tak obrzydliwe słowa – twierdzi Bartosz Marzec z MRML.
 
 

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama