Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie tylko wyleczą, ale i zatańczą. I to w szczytnym celu

W Lublinie uczą studentów medycyny nie tylko leczenia i wykrywania chorób, ale przede wszystkim empatii. Będą tańczyć i śpiewać, nie w kitlach, a na scenie i to w słusznej sprawie.
Nie tylko wyleczą, ale i zatańczą. I to w szczytnym celu

Autor: UMed Lublin

Studenci tańczą dla chłopca

Studenci oraz wykładowcy wspólnymi siłami stworzyli musicalową opowieść pełną emocji i humoru. Sami napisali scenariusz, teksty piosenek i choreografię. Na scenie ma się pojawić niewielki tłum. Cały dochód z biletów na to charytatywne wydarzenie zostanie przeznaczony na leczenie Frania Styły. Tegoroczna edycja wydarzenia to także okazja do rozmowy o współpracy interdyscyplinarnej w ochronie zdrowia oraz roli młodych medyków w relacjach z pacjentem.

Jak dostać cegiełkę?

Tegoroczny UMLub Show odbędzie się 17 maja w niedzielę w auli Collegium Maius Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Spektakl pt. „To właśnie szpital nasz” rozpocznie się o godz. 17, a bilety zostały już wyprzedane. UMLUB zaprasza do zakupu biletów-cegiełek na drugi termin – 24 maja (niedziela) na godzinę 18. By dostać bilet, należy wpłacić kwotę min. 30 zł na zbiórkę i wysłać potwierdzenie na adres umlubshow2026@gmail.com. Wpłacając wyższą kwotę na kilka biletów należy pamiętać by napisać o tym w mailu. 

Franio walczy z dystrofią

Rodzice zaledwie kilkumiesięcznego dziecka usłyszeli diagnozę po badaniu, które w Polsce nie jest normą. Wykonuje się je po wykryciu zauważalnych, niepokojących objawów. Niestety, wyniki badań były zatrważające - parametry kilkunastokrotnie podwyższone. Jednak dopiero badania genetyczne ustaliły u chłopca dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Ta ciężka choroba powoduje postępujący zanik mięśni. Z czasem osłabienie obejmuje mięśnie całego ciała. W późniejszych stadiach atakuje również mięśnie oddechowe i serce co prowadzi do nieuniknionej śmierci. 

Dla rodziny pojawił się promyczek nadziei, kiedy dowiedzieli się, że m.in. w Stanach choroba nie jest śmiertelna. Bez odpowiedniej terapii, chłopców do 10. roku życia ta choroba sprowadza na wózek inwalidzki. Natomiast średnia długość życia bez leczenia wynosi 25 lat. Leczenie genowe nie cofnie zmian dokonanych przez dystrofię, może ją jedynie skutecznie zatrzymać. Zastosowanie innowacyjnego leku to koszt liczony w milionach złotych. Poza tym rodzina Styłów potrzebuje środków na aktualną terapię i rehabilitację prowadzone w Polsce. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama