Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jeszcze można powstrzymać wycinkę. List otwarty

Projekt przebudowy Alej Racławickich przygotowywany jest od kilku lat. Dziwi więc fakt, że przez tak długi czas nie udało się w nim wprowadzić zmian, które ukształtowałyby Aleje jako reprezentacyjną i przyjazną przestrzeń miejską.
Jeszcze można powstrzymać wycinkę. List otwarty
Aleje Racławickie w Lublinie

Autor: Maciej Kaczanowski/archiwum

Planowany do realizacji w najbliższych dniach projekt jest projektem drogowym, który odnosi się tylko do komunikacji kołowej, pomijając wszystkie inne aspekty tej przestrzeni. Co więcej, oparty jest na archaicznych i sprzecznych ze sobą założeniach: z jednej strony planowane są buspasy, które są właściwą odpowiedzią na potrzebę usprawnienia komunikacji publicznej, z drugiej wprowadzono liczne lewo- i prawoskręty, które niepotrzebnie poszerzają jezdnię. Pozostałe elementy: zieleń, drzewa, przestrzeń dla pieszych i trasy rowerzystów muszą „ścisnąć się” na tym co pozostało.

To właśnie znaczne poszerzenia na wielu odcinkach są przyczyną usuwania drzew, całkowitej likwidacji żywopłotów, zmniejszenia powierzchni chodników i kolizji dróg rowerowych i chodników. Jeszcze większe straty ponosimy na ulicy Lipowej, gdzie kosztem poszerzeń zyskujemy więcej asfaltu, w wielu miejscach niedostępnego także dla kierowców (wyspy, wymalowania), tracimy zieleń i przestrzeń dla pieszych, a dla rowerzystów nie pojawiają się żadne rozwiązania.

Okres epidemii zachęca, by przemyśleć na nowo sposoby, w jaki gospodarujemy przestrzenią. W tym czasie wyraźnie widać, jak bardzo potrzebujemy zieleni i z jakim utęsknieniem czekaliśmy, kiedy znów będzie można w niej przebywać.

Aleje Racławickie potrzebują odnowy, podniesienia jakości jezdni. Natomiast komunikacyjnie pełnią dobrze swoją rolę. Tym bardziej w czasie epidemii, gdy ruch zmalał znacząco -- doskonale tę rolę spełniały. Wzrosła natomiast rola ruchu rowerowego, który też był ważną alternatywą dla mieszkańców.

Poszerzanie Alei wydaje się więc podparte jedynie intuicją, że jak będzie szerzej – to lepiej. Doświadczenia wielu miast na świecie, a także w Polsce, pokazują, że jest odwrotnie. Mówili też o tym wyraźnie eksperci, m.in. Jan Jakiel z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie, a także zaproszeni przez Pana Prezydenta (Krzysztofa Żuka – red.) eksperci: Jan Gehl, Dimitri Roussopoulos, Charles Landry.

Ich wiedza potwierdza się wszędzie na świecie, czemu więc nie miałaby zadziałać w Lublinie?

Dopóki jednak nie rozpoczęły się prace i drzewa wciąż rosną, możliwe są zmiany w projekcie, również na etapie budowy, poprzez zamienne pozwolenia i uzgodnienia z wykonawcami.

* Tytuł od redakcji


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama