Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Odejście Obraniaka ciosem czy wzmocnieniem dla kadry?

7 czerwca reprezentacja Polski rozegra kolejny mecz eliminacji do mistrzostw świata. \"Biało-czerwoni” w Kiszyniowie zmierzą się z Mołdawią.
Odejście Obraniaka ciosem czy wzmocnieniem dla kadry?
Adrian Mierzejewski (z lewej) może zastąpić Ludovica Obraniaka w pierwszym składzie reprezentacji Po
W minionym tygodniu tematem numer jeden dla kibiców kadry narodowej była rezygnacja Ludovika Obraniaka z gry z orzełkiem na piersi. Decyzja pomocnika Girondins Bordeaux była niespodzianką nie tylko dla sztabu szkoleniowego reprezentacji, ale również dla piłkarzy. – Żałuję, bo Ludo to dobry piłkarz, jestem zaskoczony jego decyzją. Jestem dumny z gry w reprezentacji i nie rozumiem, dlaczego tak postąpił – powiedział Eugen Polański w rozmowie z \"Super Expressem”. Trener Walemar Fornalik ma teraz znacznie mniejsze pole manewru przy wyborze ofensywnego pomocnika, który ma kreować grę prowadzonego przez niego zespołu. Strata zawodnika o takich umiejętnościach jest z pewnością ciosem, ale paradoksalnie może okazać się, że to nie problem, a wzmocnienie. Z Obraniakiem od dawna były problemy. Już przed Euro 2012 we francuskiej prasie pojawiły się informacje, że czuje się wyobcowany w polskiej kadrze. Ludo zaprzeczał, ale coś jednak było na rzeczy. Na zgrupowaniach trzymał się głównie z mówiącymi po francusku Damienem Perquisem i Grzegorzem Krychowiakiem. Z pozostałymi kadrowiczami rzadko spędzał czas i nie był zbyt lubiany w grupie. Teraz sytuacja powinna stać się zdrowsza. Na pewno będzie brakowało kapitalnych strzałów z dystansu i dobrze bitych stałych fragmentów gry, z których słynął Obraniak, ale odżyć może Robert Lewandowski. Wicekról strzelców Bundesligi od dawna narzekał, że podczas meczów w narodowych barwach brakuje mu dobrych podań. Takie powinien dostawać od ofensywnego rozgrywającego, ale Obraniak nigdy nie słynął z wielu asyst. W kadrze ustawiany był na nieswojej pozycji i ewidentnie się męczył. Fornalik ma kilku kandydatów do gry za plecami snajpera Borussii Dortmund. Faworytem wydaje się być Adrian Mierzejewski, który ma za sobą jeden z najlepszych sezonów w karierze. Być może, gdy poczuje, że selekcjoner na niego stawia, zacznie grać jeszcze lepiej. W odwodzie pozostają jeszcze Szymon Pawłowski z Zagłębia Lubin, Radosław Majewski z Nottingham Forest i Rafał Wolski z Fiorentiny. Ten ostatni w weekend zadebiutował w Serie A, ale żeby wrócić do reprezentacji, musi zacząć regularnie grać w klubie. Co najmniej tak często, jak Piotr Zieliński. Nastolatek, będący rewelacją Udinese w końcówce sezonu, ciągle czeka na debiut w narodowych barwach. 31 maja rozpocznie się zgrupowanie kadry przed towarzyskim spotkaniem z Liechtensteinem, które 4 czerwca odbędzie się w Krakowie. To będzie pierwsza i zarazem ostatnia okazja, żeby przetestować wariant gry bez Obraniaka. Trzy dni później w Kiszyniowie nowy kreator gry musi być już wytypowany.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama