Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Motor Lublin - Unia Tarnów, w sobotę o godz. 12

Po maratonie grania co trzy dni piłkarze Motoru mieli wreszcie prawie cały tydzień na treningi i spokojne przygotowanie się do najbliższego meczu z Unią Tarnów.
Motor Lublin - Unia Tarnów, w sobotę o godz. 12
(MACIEJ KACZANOWSKI)
Cel jest tylko jeden: zwycięstwo. Do końca rozgrywek pozostało już bowiem tylko pięć kolejek plus pojedyncze zaległe mecze. Po ostatniej porażce z Garbarnią Kraków „żółto-biało-niebiescy” zajmują piętnaste miejsce w tabeli, które daje co prawda utrzymanie, ale przewaga punktowa nad ostatnimi trzema zespołami jest niewielka i może być przez nich szybko odrobiona. – Powtarzam to od początku, że dla nas każdy mecz jest ważny, w żadnym nie kalkulujemy, tylko walczymy o trzy punkty – podkreśla Przemysław Delmanowicz, trener Motoru. – Na plus trzeba zaliczyć to, że wreszcie mamy więc niż trzy dni oddechu między spotkaniami. Jest czas żeby spokojnie popracować na treningach nad tym co szwankuje. Wiem w czym jest problem, dlatego te ostatnie zajęcia to była taktyka, taktyka i jeszcze raz taktyka – dodaje. Do składu Motoru wracają po pauzie za kartki Radosław Kursa i Tomasz Ptak. Niewiadomo jednak czy do gry będą zdolni narzekający na urazy: Karol Kostrubała, Grzegorz Bronowicki i Vincent Kayizzi. – Próbujemy stawiać ich na nogi, ale nic na siłę. Jeśli zobaczymy, że nie będą w stanie wytrzymać obciążeń meczowych to odpuścimy – mówi trener Delmanowicz. Spotkanie z „Jaskółkami” będzie dla lublinian początkiem serii gier z drużynami z pierwszej połówki tabeli. Unia zajmuje bowiem dziewiąte miejsce, a w kolejce czekają już ósmy obecnie Znicz Pruszków, druga Puszcza Niepołomice i szósty Radomiak Radom. Ale w obecnej sytuacji Motor musi szukać punktów gdzie tylko się da, nawet w starciach z teoretycznie silniejszymi rywalami. Czasu na odpoczynek od ligowej młócki nie miała za to Unia, która grała w środę zaległy mecz z Resovią Rzeszów i uległa 2:4. Jedną z bramek dla tarnowian strzelił Fabian Falowski, który po odejściu zimą do Puszczy Łukasza Popieli, wyrasta na najlepszego strzelca drużyny. To jego szóste trafienie w tym sezonie. Co ciekawe tyle samo goli na swoim koncie ma także lider snajperów w Motorze – Chorwat Ivan Jovanović. Jesienią lublinianie wygrali z Unią na wyjeździe aż 4:1. Jak będzie teraz? Mecz Motor – Unia odbędzie się w sobotę, o godz. 12. Sędziuje Mariusz Korzeb z Warszawy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama