Reklama
Mąż zadzwonił na policję: Moja żona prowadzi auto po pijanemu
Blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie miała 48-letnia kobieta, która usiadła w czwartek za kierownicą. Wpadła dzięki informacji przekazanej policji przez męża. Teraz kobiecie grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.
- 31.05.2013 10:23

- W czwartek tuż przed południem policjanci dostali informację, że po drodze krajowej nr 19 jedzie czerwony renault, a kierująca nim kobieta jest pijana. Informator twierdził, że jest jej mężem i dobrze wie, co mówi. Kobieta miała jechać z Firleja w kierunku Kocka - wyjaśnia sierż. szt. Grzegorz Paśnik z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Policjanci zatrzymali renault do kontroli w miejscowości Bykowszczyzna. Autem kierowała 48-letnia mieszkanka województwa mazowieckiego. - Badanie wykazało, że miała w wydychanym powietrzu blisko 1,5 promila alkoholu - informuje policjant.
Policjanci wyjaśnili okoliczności całego zajścia. Okazało się, że małżeństwo z województwa mazowieckiego wypoczywało w wynajętym domku nad jeziorem Firlej. Pili alkohol, pokłócili się.
- Kobieta postanowiła, że wraca do domu. Wsiadła w samochód i odjechała. Wtedy mąż postanowił poinformować policję, że jego małżonka jedzie pijana - dodaje policjant. - Kobiecie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.
Reklama
















Komentarze