30-latka z Lublina zaginęła w piątek. Między godz. 16:30 a 21:40 wyszła z mieszkania w Lublinie. Zabrała swojego psa – w typie owczarka niemieckiego. Świadkowie widzieli, jak spaceruje z czworonogiem ul. Węglinek.
Z późniejszych, nieoficjalnych informacji wynikało, że kobieta wsiadła do pociągu, jadącego w kierunku Rzeszowa. Potwierdziły to nagrania z kamer monitoringu. Jak informują policjanci, kobieta została odnaleziona w Stalowej Woli. Jej zdrowiu i życiu nic nie zagraża.














Komentarze