Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Dlaczego mieszkańcy Tomaszowa Lubelskiego nie mogli pić wody? "Nie przypominam sobie podobnej sytuacji"

Przez trzy dni ponad 20 tysięcy odbiorców musiało gotować wodę, nawet do mycia zębów czy opłukania truskawek. W wodociągu wykryto bakterie coli. Choć sprawę badała specjalna komisja, są jedynie podejrzenia, dlaczego woda nie nadawała się do spożycia.
Dlaczego mieszkańcy Tomaszowa Lubelskiego nie mogli pić wody? "Nie przypominam sobie podobnej sytuacji"

Na początku lipca pisaliśmy o kilku miejscowościach w regionie, które musiały wysyłać beczkowozy z wodą zdatną do picia. Wody z wodociągu, w której wykryto bakterie coli, mieszkańcy mogli używać wyłącznie do celów bytowych, czyli w toaletach.

Tomaszów Lubelski był w podobnej sytuacji, choć tu przekroczenia norm były niewielkie. Po przegotowaniu woda nadawała się do spożycia.

- Od 23 lat jestem związana z firmą, ale nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek wcześniej wystąpiła podobna sytuacja – mówi Renata Miziuk, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Tomaszowie Lubelskim.

Zanieczyszczenie wykryto 9 lipca. Do 12 lipca, kiedy z kranówki znów można było korzystać bez ograniczeń, mieszkańcy musieli gotować wodę, której używali do przygotowania posiłków, mycia warzyw i owoców spożywanych na surowo czy do mycia zębów i kąpieli noworodków i niemowląt.

Burmistrz Tomaszowa Lubelskiego powołał specjalną czteroosobową komisję, która miała skontrolować ujęcie wody przy ul. Brygady 7.

- To, co jako komisja mogliśmy sprawdzić, zostało sprawdzone. Wszystkie procedury były zachowywane, działały wszystkie zabezpieczenia studni czerpalnych, które mamy w lesie. Nie wiadomo, co było przyczyną zanieczyszczenia wody. W tamtym czasie były bardzo silne opady, ale to nie powinno mieć wpływu. Bardzo nas zaniepokoiła sytuacja z wodą, zwłaszcza, że nigdy się nic takiego nie zdarzyło. Po przechlorowaniu wszystko wróciło do normy. Ale dlaczego był problem, my jako komisja jednoznacznie nie stwierdziliśmy – mówi Jadwiga Światowiec, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Tomaszów Lubelski, która była w komisji i dodaje, że w tym tygodniu powinien być gotowy protokół z kontroli.

- Takie incydenty się zdarzają i często są niezależne od zarządców sieci. Przyczyn pojawienia się bakterii może być wiele. Najważniejsze, że szybko zostały podjęte środki zapobiegawcze i jakość wody wróciła do normy. W naszym przypadku bakteria grupy coli pojawiła się w Stacji Wodociągowej w punkcie, z którego woda jest pobierana rzadko. Ponadto materiał, z którego wykonana jest instalacja mógł sprzyjać rozwojowi biofilmu (złożone skupisko drobnoustrojów składające się z bakterii i grzybów – red.) na powierzchni instalacji doprowadzającej wodę do wcześniej wspomnianego punktu. Dlatego też zdecydowaliśmy się na jej wymianę, aby wyeliminować ryzyko związane z pojawieniem się bakterii – wyjaśnia pani prezes PGKiM.

I dodaje, że kranach na terenie miasta, a próbki pobierane były w różnych punktach, nie było niczego niepokojącego.

- Nie mieliśmy też oficjalnych zgłoszeń, że ktoś miał problemy ze zdrowiem. Jednak przeprowadziliśmy profilaktyczne uzdatnianie wody z naszego wodociągu.

Jak szacował sanepid, to duży wodociąg. Długość sieci przekracza 56 kilometrów. Zaopatruje ona 23 tysiące mieszkańców Tomaszowa Lubelskiego oraz kilku miejscowości na terenie gminy.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama